Wiedźma w lateksowym wdzianku wyglądem przypominająca seksowną sekretarkę z nisko budżetowych filmów dla dorosłych, złe demony i upadli aniołowie oraz włosy naszej heroiny jako główne narzędzie do eksterminacji oponentów. Taka właśnie jest Bayonetta, nowe dzieło japońskiego studia Platinum Games.
Główny projektant gry to Hideki Kamiya, legenda branży odpowiedzialna między innymi za pierwszą odsłonę Devil May Cry, Viewtiful Joe oraz niektóre produkcje z serii Resident Evil. Twórca zapowiada powrót w wielkim stylu i w swoim nowym dziele widzi poważną konkurencję dla takich gier jak wcześniej wspomniany Devil May Cry, God of War czy Ninja Gaiden. Kilkuminutowe prezentacje na ostatnich targach E3 i Games Convention sprawiły, że Bayonetta szybko zyskała zainteresowanie branżowych mediów z całego świata i wiele poczytnych magazynów umieściło ten tytuł na listach najbardziej oczekiwanych produkcji tego roku.
Tytułową bohaterką gry jest wiedźma o niecodziennym (acz tytułowym) imieniu – Bayonetta. Czarownica nosi w sercu nieodpartą chęć mordowania wszelkich istot nieczystych, walka z siłami zła jest głównym celem jej egzystencji. Co motywuje naszą bohaterkę do takiego działania i jaki jest jego cel ? Na razie wie to tylko Kamiya, a wszelkie aspekty fabuły są pilnie strzeżone w zakamarkach studia Platinum Games. Twórcy z pewnością potrzebują trochę czasu na zebranie wszystkich pomysłów w całość i złożenie tego w jedną spójną historię, gdyż to co się dzieje na ekranie przeczy momentami wszelkiej logice i wywołuje ciarki na plecach. Wróćmy jednak do postaci samej wiedźmy. Bayonetta to urodziwa długowłosa brunetka, powszechnie epatująca swoim roznegliżowanym ciałem. Kobiecina świetnie radzi sobie w walce, żadna broń nie jest jej obca. Odzienie czarownicy stanowi lateksowo-lśniący, bogato ozdobiony i niezwykle obcisły kombinezon. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że strój bohaterki zbudowany jest w całości… z włosów. Chyba tylko sama wiedźma wie, jak jej długie i czarne kosmyki łączą się ze sobą tworząc obcisłe i seksowne wdzianko. Zakrywanie naturalnych atutów naszej heroiny nie jest jedyną funkcją jaką spełnia jej fryzura. Włosy równie świetnie sprawdzają się jako narzędzie walki, przyjmując przeróżne kształty i umożliwiając przeprowadzenie wymyślnych ataków. W pokazanych dotychczas fragmentach rozgrywki mieliśmy możliwość podziwiania ich transformacji w wielką pięść, ogromny miecz i przerażającą bestię wyglądem przypominającą smoka. Twórcy obiecują, że to jedynie kilka z możliwości jakie zaoferuje to narzędzie zagłady. Naturalnym jest, że przy tych wszystkich skomplikowanych atakach i ewolucjach, włosy odsłonią znaczną część ciała bohaterki. Przykładowo podczas przemiany w smoka na ciele wiedźmy pozostaje zaledwie kilka kosmyków z jej bujnej fryzury. Użycie magicznych ataków wiąże się dodatkowo z chwilowym spowolnieniem czasu (tzw. Witch Time), co daje nam możliwość dokładniejszego przyjrzenia się pięknym kształtom heroiny. W umysłach wielu graczy z pewnością już teraz rodzi się wizja tego co będziemy mogli obejrzeć na ekranie w czasie najbardziej zaawansowanych i rozbudowanych kombinacji.
Aby Bayonetta nie musiała cały czas walczyć do połowy naga, a także po to by gracze mogli choć na chwilę oderwać od niej wzrok i skoncentrować się na walce z przeciwnikami, twórcy postanowili dodatkowo wyposażyć naszą bohaterkę w kilka rodzajów broni palnej. Kamiya stwierdził, że zestaw dwóch pistoletów trzymanych w dłoniach to już przeżytek i postanowił urozmaicić rozgrywkę dodając jej przy tym jeszcze większego efekciarstwa. Dokonać tego pragnie poprzez przymocowanie dodatkowej pary spluw do niebotycznie wysokich obcasów wiedźmy. Jakby tego było mało, w dalszej części rozgrywki odblokujemy również możliwość umieszczenia przy naszej nodze pełnoprawnego shotguna. Tego w grach wideo jeszcze nie było i niecierpliwie czekam na możliwość sprawdzenia w akcji nietypowego obuwia bohaterki. Oprócz kilku rodzajów broni palnej, swój udział w grze potwierdziły katany, które będziemy mogli umiejscowić w dłoniach czarownicy. Twórcy zaoferują nam również możliwość podnoszenia broni upuszczonej przez martwych przeciwników. Do swojego ekwipunku będziemy mogli przykładowo włączyć specjalną trąbkę, której dźwięki ranią równie mocno co pociski z dubeltówki. Taki zestaw uzbrojenia z pewnością wywoła niemałe zamieszanie w szeregach wroga, a nam pozwoli na czerpanie frajdy z oglądania unoszących się w powietrzu pozostałości naszych oponentów.
![]()
Platinum Games szykuje dla nas prawdziwą, niezwykle brutalną jatkę. Monstra, które staną na drodze Bayonetty nie będą miały łatwego życia. Już na wstępie zostaną pobite, wypatroszone i podziurawione, by po kilku seriach ciosów zostać potraktowanym przez jedno ze specjalnych narzędzi tortur jakimi w swoim bogatym arsenale dysponuje bohaterka. Na razie ujawniono obecność „żelaznej dziewicy” i gilotyny, która skróci o głowę wszystkich zbyt pewnych siebie przeciwników. Nie ma jednak nic za darmo i na użycie tak wymyślnych narzędzi również będziemy musieli sobie zapracować. Najbardziej spektakularnych ataków użyjemy dopiero po naładowaniu odpowiedniego, znajdującego się na ekranie, miernika. Podobnie jak w innych slasherach pasek ten nabijemy rozgramiając kolejne fale wrogów bez ponoszenia przy tym jakichkolwiek obrażeń. Combo naładowane na przeciętnej klasy potworach zaowocuje możliwością użycia specjalnego ataku na przywódcy maszkar i wyprowadzeniem efektownego finishera. Metoda eksterminacji, jakiej bohaterka użyje w ostatnim ataku, będzie bezpośrednio zależeć od miejsca i rodzaju przeciwnika, na którego ma spaść cios.
Twórcy obiecują szeroki wachlarz oponentów, z którymi przyjdzie nam się zmierzyć podczas rozgrywki. Na razie wiadomo, że powinniśmy spodziewać się ataków aniołów, skrzydlatych bestii, goblinów i demonów. Hideki Kamiya i jego ekipa nie zapominają oczywiście o walkach z bossami oraz odpowiednim ich dopieszczeniu. Starcia z największymi bydlakami mają zapaść nam w pamięć na długi czas, poprzez zmuszenie do wzmożonego wysiłku związanego z wysokim poziomem trudności. Walki będą składały się z kilku etapów a kiedy będzie nam się wydawało, że już na dobre zatłukliśmy złoczyńcę, ten ulegnie transformacji bądź ucieknie do kolejnej lokacji jednocześnie nacierając na nas ze wzmożoną siłą. Zapędzenie oponenta w kozi róg wraz z wyprowadzeniem wieńczącego starcie uderzenia nie będzie prostą sprawą. Myślę jednak, że przyniesie ono również sporo satysfakcji a ukończenie takiego przekozaczonego levelu po kilkunastu nieudanych próbach z okrzykiem „oł je!” na ustach będzie osiągnięciem bezcennym. Wygląd bossów znajdzie swoje źródło w mitologiach Greków i Rzymian, a niektóre monstra będą przypominać ożywione statuy pochodzące ze starożytnych świątyń. Oprócz niecodziennego designu niektórzy szefowie będą wyróżniać się gigantycznymi rozmiarami i z trudem mieścić się na ekranie. Jeśli walki z nimi będą utrzymane na poziomie tych z serii Devil May Cry czy God of War, to w zasadzie nie mamy się czym martwić.
Podczas swojej eskapady Bayonetta przemierzy bogato wystrojone pałace, ogrody, mroźne jaskinie, miejsca kultu religijnego i miasteczka pełne wrogo nastawionych istot. Miejscówki będą utrzymane w średniowiecznych, gotyckich klimatach co natychmiastowo przywodzi namyśl wygląd niektórych lokacji z Devil May Cry. Po pierwszych udostępnionych obrazkach, nie znając tytułu produkcji, spokojnie można by pomyśleć, że mamy do czynienia z kolejną odsłoną przygód Nero i Dantego. Twórcy zapowiadają budowle przedstawione w grze jako wielkie, majestatyczne i mroczne. Mają nas porazić designem i jakością wykonania. Oprawa graficzna nowego dzieła Platinum Games będzie trzymać poziom. Możemy spodziewać się efektów specjalnych najwyższej jakości, świetnych modeli głównych bohaterów oraz równie dopracowanych przeciwników. Na potrzeby tytułu twórcy od podstaw tworzą poszczególne postacie, filmiki przerywnikowe i muzykę obiecując przy tym wysoką jakość wykonania. Oprawa dźwiękowa ma być szybka, intensywna i doskonale wpisywać się w tempo wydarzeń mających miejsce na ekranie.
Bayonetta zapowiadana jest jako wielki powrót Hidekiego Kamiyi i ma objawić się jako prawdziwa rewolucja w gatunku slasherów. Czy grze uda się odnieść sukces, przebić poprzednie wielkie dzieła japońskiego programisty i złotymi zgłoskami zapisać się w historii gier video ? Na wszelkie tego typu rokowania jest jeszcze zbyt wcześnie, ale po tym co mogliśmy zobaczyć do tej pory, jestem przepełniony entuzjazmem. Gotyckie klimaty, zabójcza bohaterka, nieprawdopodobnie widowiskowa akcja i doświadczenie twórców powinny zdać egzamin i zaowocować prawdziwym hitem, do którego będziemy powracać i miło wspominać lata po premierze. Bayonetta jeszcze w tym roku zachlapie krwią ekrany naszych telewizorów, a posiadacze PS3 i X360 już powinni rozgrzewać swoje pady by w pełni przygotować się na huczne nadejście wiedźmy !
Koniecznie zapraszamy też do naszej galerii z obrazkami z gry!