Fabuła tej strategii 2D z mikrozarządzaniem opowiada o upadku Imperium Rzymskiego i ostatnim jego obrońcy – generale Marku Aureliuszu, który ostatkiem sił postanowi chronić ostatniego cesarza i szczątki niegdyś wielkiego imperium.

Od strony mechaniki – dostępny przez najbliższy weekend za darmo The Last Roman Village przypomina większość gier tower defense obserwowanych z perspektywy 2D, w których trzeba się nieźle nabiegać (jak w Kingdom: New Lands), finansując rozwój budynków, dbając o wzrost armii oraz chroniąc cesarza. Nie będzie to prosta potyczka – bo dobór kolejności rozwoju poszczególnych budynków i zapór okazuje się kluczowy do zwycięstwa. Przeciwnicy nadchodzą kolejnymi falami, między nimi mamy odrobinę czasu na wzmocnienie umocnień i podjęcie kilku istotnych decyzji. The Last Roman Village wciąga w rozgrywkę, daje w kość, a zarazem daje się polubić…