W ubiegłym roku ujawniono ten nowy projekt studia Rocksteady, ale zaprezentowano wtedy jedynie cinematic trailer, który nie ukazywał w zasadzie nic poza wyjściowym pomysłem fabularnym i czwórką antybohaterów, którymi będziemy kierować.

Tym razem również nie dostaliśmy pokazu rozgrywki, jednak zestaw przerywników filmowych podpowiada nam znacznie więcej. Nasi złoczyńcy – kierowani oczywiście przez bezwzględną Amandę Waller – bronią Metropolis przed atakiem kosmitów oraz, jak z samego tytułu wynika, członków Justice League, najwyraźniej czymś zdeprawowanych. Można zakładać, że zmierzymy się z nimi jako bossami danych etapów gry, używają specjalnych wzmocnień (bo przecież nikt raczej nie liczy na to, że Harley Quinn czy Captain Boomerang zatłuką Supermana czy Flasha swoimi standardowymi gadżetami). W każdym razie czuć klimat serii Arkham, tylko bardziej pokręcony. A jako że Kill the Justice League ma znajdować się w tym samym uniwersum, daje to spore nadzieje na dobrą zabawę.