Pooglądajmy i posłuchajmy komentarzy twórców (czyli trzyosobowego studia Damage State), które proponuje nam wycieczkę do przesiąkniętego krwią świata Scathe – pełnokrwistego FPS-a, po którym oprowadza nas Chris Dawson.

W pierwszym filmie Chris opowiada o tym, dlaczego wprowadził mechanikę bullet hell do Scathe i jak unikanie tych chmar pocisków zwiększa intensywność akcji FPS-a.

Docelowo Scathe pojawi się na PlayStation 4 i 5, Xboksie One, Xboxach Series S i X oraz PC (na Steamie i Epic Games Store) w 2022 roku. Ma to być napędzany adrenaliną, klasyczny FPS z wielkimi spluwami i jeszcze większymi demonami. Grę będziemy przechodzić w roli tytułowego Scathe, pogromcy piekielnych legionów. Podczas piekła zbudowanego z pocisków będziemy musieli przemierzać labirynty pełne demonicznego zła czyhającego za każdym zakrętem. Niech prowadzi was bojowa furia!

Mapy poziomów zostały ręcznie zaprojektowane, a całość na pierwszy rzut oka wygląda jak skrzyżowanie Dooma z Quake’iem (z pewną domieszką Painkillera). Wyróżnikiem jest jedynie grad pocisków, którym zasypują nam przeciwnicy, jednak błyskawiczne uniki dadzą nam szansę przetrwać w tym piekle. Każda z broni oferuje podstawowy i alternatywny typ strzałów. W Scathe uwzględniono tryb wieloosobowy, z opcją rozgrywki z doskoku i pulą żyć dzieloną na całą drużynę.