Właściwie można by pominąć ten film w zalewie wieści o grach i ich remake’ach oraz portach. Ostatecznie o porcie na C64, nad którym pracuje grupa Instinct, wiemy od 2006 roku.

Gdy do premiery pozostały dni lub tygodnie – na kanale RetroBits pojawia się imponująca ciekawostka – mianowicie rozgrywka w EoB zaprezentowana na Commodore 128 – młodszym bracie C64, który nie tylko oferuje nieco większe taktowanie procesora i dodatkowy RAM, ale i coś co kryje się pod akronimem VDC – dodatkowy układ graficzny, który niezależnie od VIC-a II może kreślić obrazki na drugim monitorze. W tym miejscu (i mniej więcej w połowie filmu) robi się naprawdę ciekawie. Otóż wariant Eye of the Beholder zaprojektowany dla C128 uwzględnia dodatkowy ekran i kreśli na nim mapy wraz z aktualnym położeniem gracza. Nie może być bardziej fantastycznego wsparcia dla wielbicieli dungeon crawlerów od takiego rozwiązania.

Dalsza część filmu to prezentacja pieczołowitości w odtwarzaniu detali postaci i otoczenia w Eye of the Beholder. Posiadacze C64 – szykuje się naprawdę ładna produkcja!

Jeśli więc planujecie jeszcze raz wkroczyć do świata Eye of the Beholder, to radzimy zaopatrzyć się w C128, dwa monitory i dużo czasu. Choć speedrun z mapą pod ręką powinien w takich warunkach pójść naprawdę gładko… Przynajmniej do czasu, aż pojawi się port z automatyczną mapą na PC i Amigi (i dwa ekrany).