Gra platformowa, w której wcielamy się w rolę nieznanego wcześniej asystenta słynnego archeologa, doktora Jonesa. Rozgrywka podzielona jest na cztery epizody, z których każdy składa się z 20 jednoekranowych etapów. Całość osadzona jest w klimatach egipskich.

Nevada Smith – czy ktoś w ogóle o nim słyszał? Nikt! A to przecież on stał za większością odkryć jego szefa – doktora Jonesa. Wierny asystent, wytrwały badacz i niespełniony odkrywca. Niedawno ustalił, że wewnątrz jednej z egipskich piramid znajduje się nienaruszony grobowiec faraona. Doktor Jones właśnie przygotowuje się do wyprawy, aby odkryć jego sekrety. Niestety po raz kolejny nie zamierza zabierać ze sobą swojego asystenta. Ten jednak nie zamierza znów stać z boku i patrzeć, jak kto inny święci tryumfy. Nevada Smith wkracza do akcji – wykrada z biura doktora Jonesa mapę prowadzącą do nowoodkrytego grobowca i udaje się do Egiptu na spotkanie przygody.

Grobowiec mógł sobie być szczelnie zamknięty przez tysiące lat, ale to wcale nie znaczy, że w jego wnętrzu panuje cisza i spokój. No dobrze, cisza – zasadniczo tak, bo gra jest praktycznie pozbawiona dźwięku, ale spokój? Ruchome platformy, zapadnie, pułapki, kolce, wyrzutnie pocisków i kilka rodzajów wrogów. Wszystko to sprawia, że podróż przez kolejne poziomy grobowca daleka jest od sielanki. Jakby tego było mało na naszej drodze natrafiamy też na liczne zamknięte drzwi, do których musimy zdobyć odpowiednie klucze. W grze bardzo łatwo jest zginąć, a liczba żyć naszego bohatera jest ograniczona. Dlatego warto zbierać skarby – za każde 100 zebranych monet dostajemy dodatkowe życie. Nie warto jednak być zbyt pazernym – często komnaty z kosztownościami są jednocześnie pułapkami bez wyjścia. Jeśli więc coś jest zbyt piękne, aby mogło być prawdziwe to zapewne kryje się za tym jakiś podstęp.

Pharaoh’s Tomb został napisany w Turbo Pascalu przez jednego człowieka – George’a Broussarda (tak – tego samego, który zasłynął absurdalnie długim czasem prac nad Duke Nukem Forever). Gra korzysta z autorskiego silnika FAST, który jednak – wbrew temu, co można by sądzić po nazwie – wcale taki „fast” nie jest. Wystarczy kilka ruchomych obiektów na ekranie, aby animacje zaczęły zgrzytać. W tej sytuacji pełna nazwa silnika – Fluid Animation Software System Technology brzmi trochę jak żart. Sytuacji nie poprawia też przesadnie uproszczony system detekcji kolizji. Gra korzysta z drugiej palety trybu CGA (4 kolory: czarny, czerwony, zielony, brązowy), która dobrze pasuje do egipskich grobowców. Jaskrawozielony kapelusz głównego bohatera wygląda wprawdzie dziwnie, ale za to umożliwia szybkie odnalezienie bohatera na ekranie.

Podsumowanie: Pharaoh’s Tomb już w czasie, kiedy został wydany był nieco anachroniczny. Cierpliwemu graczowi nadal potrafi jednak zapewnić sporo dobrej zabawy. Na korzyść gry przemawia fakt, że od 2009 roku została ona udostępniona za darmo na licencji freeware. Pharaoh’s Tomb można pobrać stąd.

Deweloper: Micro F/X (George Broussard)

Wydawca: Apogee

Platforma: PC (DOS)

Rok: 1990

Typ: platformowa

Multiplayer: brak

Ocena: Można