Project Palianytsia, bo tak ma nazywać się nowa gra Frogwares, przedstawiana jest w mediach jako nadprzyrodzony horror. Mam jednak nadzieję, że masowy odbiorca zapamięta ją jako długą igłę wbitą głęboko pod samą pachą Rosjan, żeby jak najbardziej bolało. Dlaczego?

Powody są przynajmniej dwa. Frogwares to studio z Ukrainy, która od 88 dni odpiera rosyjską inwazję. Szczęśliwie dla nich i dla nas, siedzibę mają nie tylko w Kijowie, ale również w Dublinie, co przynajmniej w teorii sugeruje, że stworzenie nowo zapowiedzianego tytułu nie jest zagrożone. Po drugie, już na etapie samej wspomnianej nazwy kodowej, developerzy grają na nosie Rosjanom. Palianytsia, jak dla Bloody Disgusting wyjaśnia Sergey Oganesyan, to odpowiednik fonetycznego Dark Souls dla Rosjan, którzy często nie potrafią poprawnie wymówić tej nazwy, próbując podać się za Ukraińców. Całkowicie abstrahując od gier, palianytsia (palanyca) to tradycyjny ukraiński chleb z pszennej mąki. Czy ten będzie jakkolwiek osadzony w fabule gry? Tego nie wiadomo.

Na ten moment dysponujemy kilkoma artami produkcyjnymi, określeniem gatunkowym oraz szczątkami informacji o wiktoriańskim klimacie i mrocznej tajemnicy. Biorąc jednak pod uwagę, że poprzednie dokonania Frogwares, czyli Sherlock Holmes: Chapter One i The Sinking City potrafiły spodobać się masowemu odbiorcy, również i w tym przypadku wydaje się, że za powodzenie projektu nie musimy ściskać kciuków nadto mocno. Tym bardziej, że całkiem przyjemny grant finansowy przekazany studiu przez Epic Games pozwolił na to, aby Ci przenieśli swoich pracowników z Kijowa do miejsca, w którym bezpiecznie mogą dokończyć prace nad zapowiedzianą produkcją.

Swoją drogą, mam szczerą nadzieję, że wzorem chociażby rodzimego Medium i słynnej akcji z ośmioma gwiazdkami, produkcja ta będzie najeżona (bez)pośrednimi nawiązaniami do rosyjskiej agresji, do samego Władimira Putina, do bohaterów z Azovstalu. Jeśli w dodatku będzie jeszcze dopracowanym tytułem, broniącym się jakością wykonania, stylistyką i narracją, sukces ma niejako w kieszeni.