Pod tym niezbyt clickbaitowym tytułem kryje się opowieść, która zapoczątkowały koncepcyjne grafiki Cema Tezcana, opublikowane na jego profilu w serwisie ArtStation.

Koncepcyjny projekt upakowania C64 do obudowy przenośnej konsoli wprawdzie został zrealizowany w formie Handheld 64 https://pixelpost.pl/szykujcie-portfele-sid-y-vic-e-i-lutownice-nadchodzi-handheld-64/, jednak daleko temu rozwiązaniu do estetyki pierwowzoru i pomysłu, który podrzucił Cem. Teraz na profilu Commodore 64/128 na Facebooku pojawił się wpis Jeffrey’a McKelvy’ego, w którym przedstawia on opracowaną na bazie projektu Cema Tezcana obudowę niemal identyczną z koncepcyjnymi grafikami (z dokładnością do portu na mikrokasety i znajdującego się po prawej stronie portu rozszerzeń). Co ciekawe – jak informuje Jeffrey – spytał on Cema o możliwość zakupu cyfrowej wersji projektu, jednak nie otrzymał odpowiedzi od projektanta. Mimo wszystko – HX-64 (przemianowany na CX-64) powstał i choć nie jest przystosowany do montowania wnętrzności od Handhelda 64, to możliwość wykorzystania płytki Raspberry Pi brzmi obiecująco.

„Moja wersja nazywa się CX-64 (Compact Executive). Po prostu chciałem być ironiczny, ponieważ oczywiście nie jest kompaktowy i ma około 11 cali. Kusi mnie, żeby znaleźć centrum handlowe, chodzić po nim, udając, że faktycznie na nim gram, ale jestem zbyt leniwy, więc po prostu zostanę w domu i będę się nim cieszył. Część portu z tyłu to tylko jeden wydrukowany w 3D blok z żywicy, który wygląda jak oddzielne porty. Port RF, port rozszerzeń, gniazdo słuchawkowe i porty kontrolera są prawdziwe, chociaż nie są do niczego podłączone.” – Jeffrey McKelvy

Warto poczytać komentarze pod wpisem o CX-64, bo wiele wskazuje na to, że Ramin Assadollahi i Cem Tezcan szykują się do kooperacji, która może przełożyć się na kickstarterową kampanię. Oby z wnętrznościami od prawdziwego Commodore 64.