Niewątpliwie inspiracją dla belgijskiego Banzai Studios był Dziki Zachód, kolej żelazna oraz Minionki. Z tym że wszystkie wymienione elementy obserwujemy raczej w krzywym zwierciadle gogli VR i w nieco surrealistycznej, nastawionej na dobrą, dynamiczną zabawę, atmosferze.

Strzelanina VR łączy w sobie elementy roguelite i tower defense, zabierając nas w podróż przez prerie na grzbiecie lokomotywy parowej The Motherlode. Zgodnie z opisywanymi wielokrotnie zasadami rogalików – poziomy gry są generowane proceduralnie, a pustynne regiony Ginkgo wypełnione przedmiotami, uzbrojeniem, modyfikatorami i ulepszeniami. I pełne Gazzlerów, atakujących z każdej strony.

Eskorta lokomotywy jeszcze nigdy nie była tak ekscytująca, co chyba wyraźnie widać na powyższym, filmowym zwiastunie, zawierającym również fragment rozgrywki. Do wspólnej zabawy w VR możemy zaprosić łącznie czterech graczy, zespołowo eskortujących żelazne monstrum, atakowane przez dzikie hordy Gazzlerów. Co w gruncie rzeczy przypomina najwspanialsze ze strzelanin (z plastikowymi karabinami w dłoniach) z automatów arcade.

We wczesnym dostępie Gazzlers wystartuje na Steamie w 2022 r., premiera na Oculusie i  PlayStation VR planowana jest dopiero w 2023 r.