Marzenie! Doczekać się kiedyś kontynuacji serii najsłynniejszych, zręcznościowych wyścigów zrealizowanych przez studio Magnetic Fields. Do dziś pierwszy z serii – Lotus Esprit Turbo Challenge imponuje tym, co udało się zmieścić na jednej dyskietce 880 KB.

Kolejne części gier wyścigowych, opracowanych przez Shauna Southerna i Andrew Morrisa tylko podnosiły poprzeczkę, zachowując jednocześnie zręcznościowy, czysto rozrywkowy model rozgrywki. Na początku lat 90. (1990 – Lotus Esprit Turbo Challenge, 1991 – Lotus Turbo Challenge 2, 1992 – Lotus III: The Ultimate Challenge), kiedy tylko usiedliśmy za kierownicą czerwonego (lub białego) Lotusa – stanowił on domowy wariant znakomitego Out Runa z automatów arcade, był jak wyścigi o jakości salonowych automatów, przeniesione na osobisty komputer. Do dziś chyba jeszcze nie udało się przenieść w idealnych proporcjach zręcznościowej rozgrywki wyścigowej (jak z lat 90. i z Lotusa) na konsole i PC w podobnej formie, choć Horizon Chase Turbo (z grafiką low poly) i nasz rodzimy 80’ Overdrive są bardzo blisko oddania stylu zabawy znanego z Amig.

Pierwsze screensoty z prototypu gry zatytułowanej szumnie Lotus IV Infinite Challenge dają złudną nadzieję, że może kiedyś uda się jeszcze wskoczyć w ten niezapomniany klimat lat 90., ale już ściągniecie samej gry i pierwsza próba przejażdżki Lotusem daje nam boleśnie odczuć, że raczej trafiliśmy na wyboistą boczną drogę, nie – gładką nawierzchnię autostrady. Szkoda, bo Lotus powinien powrócić. I to jeszcze raz w dobrej, zręcznościowej formie (duże piksele nie powinny przeszkadzać, prawda?).