Oprawa graficzna w Lily’s Well przypomina pierwsze produkcje z epoki kart VGA, gdy graficy mozolnie oduczali się kolorów CGA i powoli przygotowywali na szaleństwa w 256 kolorach.

Również dźwięk – popiskujący jak beeper (ciekawe ile to wytrzymacie), jak i filtr nałożony na obraz nie pozostawiają złudzeń – Lily’s Well głęboko tkwi w stylistyce lat 90. i raczkujących przemyśle gier point and click na PC. Dalej jest jeszcze ciekawiej – tytułowa bohaterka słyszy głos dochodzący ze studni i postanawia ruszyć na ratunek. Pierwszy etap to ma się rozumieć przeszukiwanie zakamarków domu i próba poskładania czegoś przypominającego linę. Nie będzie to jednak banalne zbieranie do worka wszystkiego co podejdzie pod rękę – twórcy gry przewidzieli łącznie 13 zakończeń przygody (w tym trzy sekretne). Jeśli szukacie jakichkolwiek podpowiedzi – radzimy zajrzeć do skrzynki pocztowej. Gra dostępna jest za darmo, jeśli zamierzamy wesprzeć finansowo twórców – możemy za 10 USD dokupić pakiet bonusów zawierający materiały „behind the scenes” dotyczące powstawania gry.