To nie jest opowieść o kolejnej strzelance dla nastolatków, którzy zamierzają zdominować planszę sprytem, przekleństwami i magią. Tym razem zostaliście celowo wprowadzeni w błąd określeniem „battle royale” dla przyciągnięcia uwagi.

Artificial Disasters, jednoosobowe polskie studio proponuje nam podróż do postapokaliptycznego świata pełnego… wody, która zalewa lądy wskutek globalnego ocieplenia. Ocaleli wciąż próbują jakoś wiązać koniec z końcem, wydobywając surowce, zbierając zasoby, by doprowadzić do zbudowania arki mogącej zaprowadzić ich do bezpiecznego miejsca. Przypomina to do pewnego stopnia mechanikę rozgrywki w znakomite Kingdom: New Lands (i jego kolejne iteracje), tym razem jednak będziemy mieli do czynienia z pełnoprawną strategią ekonomiczną obserwowaną w rzucie izometrycznym. Czynnikiem zaburzającym spokojną ekspansję będzie… upływ czasu oraz kurcząca się wokół powierzchnia do zagospodarowania. Strategia uwzględnia poszukiwanie materiałów, produkcję niezbędnych elementów, poszukiwania reliktów oraz rozwój technologii, mających wpływ na wydajność produkcji na kurczącym się terytorium.

Oprócz ekonomii, zmierzymy się również z innymi ocalonymi, którzy osiedlili się na pobliskich wyspach i od czasu do czasu spróbują splądrować nasze zasoby. Wieżyczki obronne i pułapki muszą więc stać się naszym płaszczem ochronnym. Kiedy wody zaleją już spłachetek powierzchni będzie trzeba spakować manatki na arkę i wyruszyć na podbój kolejnego biomu o odmiennych właściwościach. Flooded ma nam zaoferować tryb fabularny, szybkie potyczki i fuzję – w których pojawią się elementy roguelite’a. Każdy z dowódców będzie miał inne umiejętności, a wyspiarskie mini-państewka podlegają proceduralnemu generowaniu. Daty premiery jeszcze nie znamy, ale sama konstrukcja świata Flooded budzi ciekawość…