Plany na sylwestrowy wieczór? Może by tak wbić się w nowy rok z rozmachem Asha i przy akompaniamencie dźwięków wydawanych przez piłę mechaniczną?

Andrew Thatcher proponuje nam odrobinę rozgrywki w chodzoną bijatykę z niepowtarzalnym Ashem, a wszystko to ubrane w stylistykę tandetnego kina grozy, hektolitry rozlewanej krwi oraz spotkania z unikalnymi bossami. To nie jest jedyna produkcja stworzona pod szyldem Thatcher Productions, warto więc uważnie rozejrzeć się w serwisie (wyłącznie dla fanów tanich horrorów, filmów Quentina Taraintino i oprawy muzycznej poskładanej z synth popu).