Studio Wallride pragnie zabrać nas w heavymetalową podróż do piekła i rozpętać piekło na dwóch, trzech lub czterech wielbicieli mocnych brzmień.

Wystarczy mocno trzymać swoją dusze w ryzach (odwlekając śmierć) i doprowadzić do zgonu oponentów. Do wyboru – jedna z sześciu postaci, w tle piekielnie brzmiące gitarowe riffy oraz środowisko, które zdecydowanie nie należy do przyjaznych (czyniąc zabawę jeszcze bardziej interesującą, przez te wszystkie pułapki, potoki lawy, włócznie i miecze). Podobno, aby zdobyć nieco amunicji do walki wystarczy pomachać głową do rytmu…

Z mocarną ścieżką dźwiękową, duetu Fat Bard wyruszymy do boju z naszymi (byłymi po pierwszej potyczce) kolegami na 30 poziomach w lokalnym multiplayerze i oprawie rodem z kreskówki pełnej przemocy. Premiera na Switchu, Xboxach One, Series S i X jeszcze w tym roku. Do tego czasu pielęgnujcie swoje heavymetalowe kłaczki. W sumie Death Metal Death Match (jak czytamy w podtytule do EleMetals) brzmi trochę jak dostosowany do potrzeb heavymetalowców symulator randkowy.