Amiga to więcej niż komputer. To towarzyszka zabaw, współpracowniczka przy niezliczonych twórczych projektach, przyjaciółka. Pisaliśmy o tym w Pixelu wielokrotnie, wydaliśmy książkę, a drugą wydamy lada dzień. Czy The A500 Mini pozwoli przeżyć ponownie te wspaniałe chwile albo przynajmniej da okazję do kilku wieczorów wypełnionych wspomnieniami?

Pierwsze wrażenie jest bardzo pozytywne – estetyczne pudełko, a w nim ukryta pod zabezpieczającą od kurzu plastikową pokrywą… Amiga 500. Taka sama, jak dawniej, tylko mniejsza. Do tego trochę kabelków (nie ma zasilacza, ale wystarczy smartfonowa ładowarka), mysz, która wygląda jak mysz do Amigi i działa też na pececie, oraz gamepad. Ten ostatni jest kompatybilny z większością pecetowych rozwiązań, a kształtem przypomina kontroler do konsoli Amiga CD32. Wszystko jest solidnie wykonane i sprawia wrażenie, że może wytrzymać trudny intensywnego grania. Cieszą też długie kable – rzecz nieoczywista, jako że wielu producentów szuka w tym elemencie oszczędności – można odsunąć się od telewizora i grać np. z kanapy.

The A500 Mini wygląda jak mały komputer, ale jest konsolą. Klawiatura to atrapa, a po uruchomieniu zamiast Workbencha pojawia się menu pozwalające po prostu wybrać grę. Te są ładnie opisane (wraz z klawiszologią), do tego w języku polskim, więc nawet ci użytkownicy, którzy nie znają wbudowanych w urządzenie tytułów, mogą szybko znaleźć coś dla siebie.

Niestety, gier jest zaledwie 25 (The C64 Mini tego samego producenta oferował 64 produkcje), a ich selekcja budzi zastrzeżenia. Ok, dostaliśmy tu niekwestionowane hity takie jak Alien Breed, Another World, Speedball 2, Worms (i to w wersji The Director’s Cut) czy Zool. Niemniej każdy fan Amigi mógłby w tym miejscu wypisać dziesiątki klasycznych tytułów, których zabrakło, a na konsoli jest wiele produkcji budzących zdecydowanie mniejszy entuzjazm. Ilu graczy na liście najważniejszych gier na ten mikrokomputer wymieniłoby chociażby Arcade Pool? No właśnie.

Przypadkowych, nieprzemyślanych lub dyskusyjnych wyborów jest więcej. Taki np. Alien Breed 3D zestarzał się w sposób raczej przykry, no i nie ma nic wspólnego z Amigą 500. Fajnie, że otrzymaliśmy Kick Off 2, ale gdzie jest Sensible Soccer? Czy Battle Chess zachował czar z dawnych lat i nadal zachęca do toczenia szachowych batalii? Czy granie w F-16 Combat Pilot na padzie ma sens?

Oczywiście The A500 Mini pozwala uruchamiać także programy z pamięci zewnętrznej za pośrednictwem WHDLoad. Sprawia to, że biblioteka gier jest praktycznie nieograniczona (sam producent konsoli udostępnia na swojej stronie polską Cytadelę), a dodatkowe menu ułatwia i pozwala szczegółowo ustawiać parametry pobranych z zewnątrz tytułów (w tym choćby mapować kontroler). Niemniej – powiedzmy sobie szczerze – ci, którzy wiedzą, jak takie pliki zdobyć, prawdopodobnie mają już jakieś emulatory wszystkiego np. na Raspberry Pi i nie potrzebują nowej konsoli. A laicy oraz osoby preferujące oficjalne rozwiązania pozostaną z bardzo ubogim zestawem tytułów.

Sama emulacja przebiega natomiast bez zarzutu. Gra się płynnie, można zapisać stan zabawy i włączyć filtry, dzięki którym obraz udaje ekran CRT, a gdy potrzebna jest klawiatura, program służy ekranowym zamiennikiem. Warto zauważyć, że wbrew nazwie urządzenie emuluje także tytuły wymagające Amig mocniejszych niż ta oznaczona numerem 500.

Dobrej jakości jest też gamepad – nie trzeszczy, wygodnie leży w dłoniach i wydaje się, że długo posłuży. Pewne wątpliwości budzi natomiast czas reakcji przycisków – w takim Pinball Dreams traciłem piłki zdecydowanie częściej niż powinienem, ale może to nie wina kontrolera, lecz brak refleksu u starzejącego się użytkownika. Niestety prawdopodobnie to drugie.

Szkoda natomiast, że kontroler w zestawie jest tylko jeden, bo wiele gier na konsoli – jak The Chaos Engine – jest wprost stworzonych do zabawy w trybie multiplayer. Oczywiście można dokupić gamepad (albo joystick) w sklepie producenta, działają też takie od innych sprzętów, ale biorąc pod uwagę cenę zabawki, kontroler dla drugiego gracza od razu w komplecie byłby chyba niewygórowanym oczekiwaniem.

The A500 Mini dzięki trzem portom USB pozwala podpiąć zewnętrzną klawiaturę, mysz, kontrolery i pendrive’a z grami – w tym oczywiście akcesoria nieoficjalne, przez które niestety zabawka nie wygląda już tak ładnie. A nie oszukujmy się, dla wielu potencjalnych użytkowników to właśnie estetyczny wygląd byłby powodem do zakupu urządzenia (ci, dla których strona wizualna nie jest istotna, i tak już pewnie korzystają z Raspeberry Pi).

Otóż to. W tym miejscu docieramy do kluczowego pytania. Dla kogo jest The A500 Mini? Emulacyjnym laikom i młodzieży, dla której Amiga to tylko historyczna ciekawostka, przydałoby się więcej, lepiej dobranych gier. Z kolei koneserzy retrogrania mają lepsze, bardziej uniwersalne zabawki.

Natomiast nie mam wątpliwości, że dawni fani Amigi i kolekcjonerzy kupią tę konsolę bez wahania (lub już to zrobili) i będą zadowoleni. Przez chwilę. Później The A500 Mini wyląduje na półce, gdzie będzie ładnie wyglądać i przypominać o czasach naszej młodości. To też jej zaleta.

Drugą – być może ważniejszą – jest nadzieja, że tak jak wydarzyło się to w przypadku The C64 Mini tego samego producenta, również rynkowy sukces The A500 Mini otworzy drogę do pełnowymiarowej repliki The A500 Maxi. W oczekiwaniu na takie urządzenie, wracam do Pinball Dreams.

 

The A500 Mini

Producent: Retro Games Ltd (strona WWW urządzenia)

W zestawie: konsola, 8-przyciskowy gamepad USB, 2-przyciskowa mysz USB, kabel HDMI, kabel USB-C do ładowania

Lista gier: Alien Breed 3D • Alien Breed: Special Edition 92 • Another World • Arcade Pool • ATR: All Terrain Racing • Battle Chess • Cadaver • California Games • Dragon’s Breath • F-16 Combat Pilot • Kick Off 2 • Paradroid 90 • Pinball Dreams • Project-X: Special Edition 93 • Qwak • Simon the Sorcerer • Speedball 2: Brutal Deluxe • Stunt Car Racer • Super Cars II • The Chaos Engine • The Lost Patrol • The Sentinel • Titus the Fox • Worms: The Director’s Cut • Zool

Instrukcja i menu w języku polskim

Cena w polskiej dystrybucji: 579 zł

Ocena: Polecamy