iLogos to mieszcząca niegdyś w sercu Donbasu ukraińska firma, której biura zniknęły z powierzchni ziemi osiem lat temu, gdy Ługańsk stał się celem rosyjskiego ataku – centrala iLogos została zniszczona w wyniku ataku rakietowego, a założyciel firmy dostał SMS-a: „Chłopaki, nie macie już biura.”

Na szczęście był weekend, nikt nie pracował w biurze iLogos. Ukraińska firma to wydawca i producent gier, który od 2007 roku ma na swoim koncie 485 projektów oraz współpracę z Sony, Electronic Arts, Warner Brother i Wargaming. Lata kryzysu to również czas przemian dla iLogos, który przeniósł zespół liczący 300 osób do innych hubów na Ukrainie, mieszczących się m.in. w Kijowie, Charkowie, Odessie i Krzywym Rogu, co umożliwiło zbudowanie infrastruktury przegotowanej do współpracy z rozproszonymi po kilkunastu państwach zespołami twórców gier. Przygotowano również procesy biznesowe na wypadek awaryjnej relokacji pracowników. Zespoły produkujące gry dla iLogos są obecne w 15 krajach w Europie i na świecie.

24 lutego Ukraina napadnięta przez Federację Rosyjską – w przypadku zespołu iLogos klienci mogli usłyszeć podczas rozmowy z Charkowa m.in. takie słowa „Przepraszam za hałas, wygląda na to, że coś eksplodowało na zewnątrz.”

Z punktu widzenia twórców gier, realizujących projekty ich praca w warunkach wojny może być uznana za wyczyn heroiczny. iLogos w wyniku błyskawicznie zmieniających się warunków wprowadził m.in. 24-godzinne dyżury działu finansów (pracującego przez 7 dni w tygodniu), mające na celu obsługę próśb o wsparcie finansowe w nagłych wypadkach, współpracę z międzynarodowymi zespołami, działające bez przerw centrum relokacji (poszukujące bezpiecznych miejsce dla pracowników), korporacyjne centrum pomocy psychologicznej funkcjonujące non-stop. Do końca marca 2022 r. większość zespołów iLogos została przeniesiona albo do bezpiecznych części Ukrainy, albo do innych krajów (w tej chwili wszystkie przeniesione zespoły pracują zdalnie). Jedną z lokalizacji, w których iLogos prowadzi działalność jest Polska, ukraińska firma poszukuje lokalizacji dla kolejnego hubu w Europie (rozważane lokalizacje to m.in.: Polska, Portugalia i Estonia). Prowadzone są również prace nad dalszym powiększaniem zespołu, w marcu podpisano trzy kolejne umowy dotyczące realizacji projektów.

Każdy z zespołów iLogos prowadzi kilka inicjatyw wolontariackich, których cel to pomoc dla ukraińskiej armii oraz pomóc Ukraińcom. W czasie wojny zespoły iLogos pomogły w zakupie kilku samochodów wojskowych, kamizelek kuloodpornych, hełmów, urządzeń termowizyjnych, prowadziły projekty humanitarne (w tym pomoc schroniskom dla zwierząt, które ucierpiały w wyniku ataków artyleryjskich, pomoc dzieciom, które straciły rodziny w bombardowaniach).

We współpracy z ukraińskim serwisem internetowym DIIA zespół wolontariuszy iLogos stworzył „cyfrowy środek uspokajający” – mobilną grę eBayraktar, w której wirtualnie walczymy ze sprzętem wojskowym rosyjskich najeźdźców, kontrolując Bayraktar – symbol współczesnej wojny dla Ukraińców. Do tej pory w tę grę zagrało 1,88 miliona użytkowników serwisu DIIA.

Kolejna gra mobilna stworzona przez Maxima Matyasha – Steal Russian Tank – to inicjatywa jednego z wolontariuszy. Główną ideą tej gry jest operowanie ukraińskim traktorem, który kradnie rosyjskie czołgi. Takie projekty w iLogos są nazywane cyberwolontariatem, a ich celem jest wspomóc zarówno użytkowników, jak i programistów w radzeniu sobie ze stresem.

iLogos kontynuuje rozwój i zamierza zatrudnić nawet 100 specjalistów w różnych krajach, m.in. w Rumunii, Polsce, Litwie, Łotwie i Estonii. Szczegóły na stronie iLogos.

Udało nam się zadać jedno pytanie pani Svitlance Sergiichuk, CBDO iLogos.

Pixelpost: Większość firm związanych z branżą gier wycofała się z rosyjskiego i białoruskiego rynku w ciągu pierwszych tygodni napaści Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Do dziś jednak najwięksi cyfrowi dystrybutorzy, pomimo wstrzymania sprzedaży gier oferują swoje usługi (w tym Google Play i Valve/Steam). Czy my jako gracze, firmy związane z grami oraz twórcy gier możemy w jakikolwiek sposób wpłynąć na decyzje firm takich jak Alphabet, Apple i Valve, by całkowicie wstrzymały swoją działalność na terytoriach państw uznawanych za najeźdźców? Czy takie sankcje mogłyby się okazać skuteczne?

„Uważam, że takie sankcje są zdecydowanie skuteczne, ponieważ osłabiają gospodarkę, która sponsoruje wojnę z Ukrainą. Sankcje wpływają na coraz więcej ludzi, którzy dostrzegają i odczuwają, że ta wojna jest problemem nie tylko dla Ukraińców, ale także dla wszystkich, którzy mieszkają w Rosji. Z pewnością są rzeczy, które społeczność graczy może zrobić.

Praktyka i doświadczenie ukraińskiego IT pokazuje, że kiedy firmy jednoczą się dla osiągnięcia wspólnego celu, to daje to rezultat. Społeczność gamedevu może wpłynąć na światowych gigantów technologicznych poprzez:

– wspólne apele w imieniu prezesów wszystkich znanych firm,

– kampanie w mediach społecznościowych

– negocjacje z kierownictwem gigantów technologicznych.” – Svitlana Sergiichuk, CBDO iLogos