Z zaskoczeniem, którego nie powstydziła by się hiszpańska inkwizycja na GOG-u pojawił się Mortal Kombat 4.

Wydana w 1997 roku czwarta część spod znaku lejącej się krwi i osocza smoka właśnie zawitała w ukochanym sklepie wszystkich przeciwników DRM. W chwili wydania opinie były, lekko mówiąc, mieszane. Z jednej strony mieliśmy innowacje w postaci uników (związanych z nowym, trzecim wymiarem), możliwości podniesienia czegoś z ziemi, aby rzucić tym w przeciwnika, czy wykorzystania broni, ale z drugiej sama rozgrywka był niemal żywcem przeniesiona z poprzednich MK, co wyglądało dosyć sztucznie, zwłaszcza w porównaniu z produktami takimi jak Tekken, czy Virtua Fighter.

To wszystko nie ma jednak dziś znaczenia, bo chodzi tylko i wyłącznie o nostalgię – jeżeli wspomnienie Mortal Kombat 4 budzi u was uśmiech na twarzy to wiedzcie, że grę możecie nabyć za zawrotną sumę 20 złotych w tym miejscu.