Jak się zrobiło bijatykę, to trzeba też dorzucać postacie. To przecież standard i nie ma co się dziwić. Tylko czemu akurat takie?

Były niepotwierdzone przecieki, ale mamy już wersję oficjalną – znamy wszystkie postacie, które pojawią się jako część Kombat Pack do najnowszej części Mortal Kombat. Wiedzieliśmy już, że powróci Nightwolf, ale teraz znamy też resztę. Dwie twarze są znane a inni to… a zresztą sami zobaczcie.

Ciekawe nieprawdaż? Shang Tsung i Sindel to dla mnie absolutnie zrozumiałe wybory, ale reszta? Spawn jeszcze może przejdzie bo klimatem całkiem pasuje do Mortal Kombat, ale co robią tu Joker i Arnold… znaczy Terminator? Ja wiem, że to znane marki i pewnie niektórzy się ucieszą, ale nie dało się wygrzebać jakieś nieużytej postaci z serii MK? Mógłby to być nawet niezbyt lubiany Bo Rai Cho i moim zdaniem miałoby to więcej sensu niż tego typu postacie. Co ma wspólnego taki Terminator z Mortal Kombat? Co będzie następne? Conan? Ten przynajmniej w komiksach i książkach był dość brutalny, więc jakoś by to pasowało. Zupełnie nie rozumiem tego ruchu – nie kumałem go w Injustice 2 i nie kumam tutaj. Gdzieś mi to po prostu zgrzyta. Czy nie łatwiej byłoby po prostu zrobić jedną bijatykę z tego typu celebrytami, a nie wrzucać ich do gier z którymi nie mają nic wspólnego? Rozumiem jedną, dwie postaci ale podział po na pół wydaje mi się jednak lekko nieproporcjonalny. Ale może się mylę i fani będą pieli z zachwytu.

Trailer zapowiadający nowych wojowników możecie obejrzeć poniżej: