To nie jest mój typ gry. Powiedziałbym wręcz, że to gra skierowana do totalnie innego odbiorcy. Natomiast cieszę się, że coś takiego powstaje. Nie można też odmówić tej grze wizji. Jest też po prostu ładna, a to też ma znaczenie!

Jeśli nie wiecie czym jest Lost Ember to czas na garść informacji. To pierwsza gra studia Mooneye Studios i została ufundowana na Kickstarterze. Zresztą kampania była sporym sukcesem – zebrano prawie trzykrotność kwoty, która była celem studia. Z czym mamy do czynienia? Lost Ember to gra, która ma opierać się ma czystej eksploracji. Żadnej walki, żadnych trudnych zagadek. Po prostu poznawanie przedstawionego świata i próba wyjaśnienia jego tajemnic. W grze wcielamy się w wilka, któremu towarzyszy… ciężko powiedzieć kto lub co. Z tego co wiemy to ostatnia dusza pozostała na ziemi po kataklizmie, który był czymś w rodzaju końca świata. Dodatkowo nasz wilk może „wcielać się” w inne zwierzęta i ten sposób latać, kopać pod ziemią czy pływać w morskich głębinach. Obejrzyjcie filmik zapowiadający grę a łatwiej będzie to wszystko zrozumieć:

Jakby tego było mało to jest jeszcze dłuższy filmik z początku roku pokazujący więcej samej rozgrywki:

Jak zdążyłem wspomnieć – to nie do końca gra dla mnie. Zapowiada się jednak na bardzo ciekawe doświadczenie dla fanów tego typu rozgrywki. Powiem szczerze, że trochę kusi mnie taka sentymentalna podróż bez żadnego stresu związanego z walką.

Gra będzie miała swoją premierę na PlayStation 4, Xbox One, PC (Steam oraz GOG) 22 listopada. Zapowiadana jest też wersja na Switcha, ale w tym momencie nie jest znana data premiery.