CD Projekt RED musi poświęcić całkiem sporo, by kultowa produkcja mogła działać na tak skromnej konsoli.

Informacja o Wiedźminie 3 na Switcha ucieszyła pewnie sporo ludzi – popularna produkcja osiągnęła już niesamowite wyniki na wszystkich innych platformach, więc możliwość zabrania Geralta na wakacje bez ciężkiego, gamingowego sprzętu zdecydowanie brzmi interesująco. Niestety, wiąże się to z pewnym kosztem – fenomenalnie wyglądająca na innych platformach produkcja musi zrezygnować z całkiem dużej ilości elementów graficznych, by wszystko w ogóle działało.

Z tego powodu w trybie przenośnym gra będzie wyświetlana w rozdzielczości 540p, a po zadokowaniu w 720p z dynamiczną rozdzielczością. Przy okazji poświęci sporo graficznych fajerwerków i jakości tekstur by wszystko działało w miarę płynnie… w okolicach 30 klatek na sekundę. Komentarz Digital Foundry, działu Eurogamera zajmującego się technikaliami działania gier, nie pozostawia jednak wątpliwości, że sam fakt, iż gra ukaże się na konsoli jest sporym osiągnięciem – Redzi muszą przenieść na urządzenie z procesorem 1 Ghz i 4 GB RAMu coś, co miało oszałamiać wizualnie w 2015 i robi od strony grafiki niemałe wrażenie po dziś dzień. Nawet jeżeli nie dostaniemy więc wymarzonych specyfikacji i wizualnej jakości grając w pociągu, warto docenić wysiłek twórców, bo robią coś naprawdę niesamowitego.