Ręcznie wykonane kukiełki i pracowicie zrealizowane, poklatkowe ujęcia, które później, pieczołowicie będą przekładane na ruch postaci w grze.

Ta rzemieślnicza praca, przypominająca dawne techniki animacji kukiełkowych, składa się na historię Karli i Kurta, bohaterów barwnej opowieści.

Najlepiej definiują to, czym ma być Vokabulatnis sami twórcy:

„Think Alice in Wonderland went on a trip with The Hobbit with handcrafted and stop-motion animated by Miyayzaki in a game that plays like Inside or Little Nightmares II. – easy right?” – deweloper i właściciel studia Kong Orange, Esben Kjær Ravn

Realizacja tej pomysłowej gry logicznej wymaga potężnych nakładów pracy – cały proces poklatkowej animacji realizuje duńskie studio Wired Fly Animation. Co do samej rozgrywki – możemy być spokojni o jej jakość, bo Kong Orange ma już na swoim koncie Felixa The Reapera. W Vokabulatis przewidziano zabawę zarówno dla jednej osoby, jak i rozgrywkę w kooperacji.

Vokabulantis to kraina do której trafiają bohaterowie opowieści – Karla i Kurt, którzy nie mogą się porozumieć, wspólna praca ma sprawić, że odżyją ich uczucia. W programie gry przewidziano wiele widowiskowych miejsc, od City of Noun, przez The Word Power Crystal Mines of Afasia, aż po gigantyczne Verb Krabs . Szykuje się też walka z Word Fürherem i Grandma Marble – dwiema pradawnymi siłami języka mówionego.

Kampania prowadzona na Kickstarterze dopiero ruszyła, acz twórcy Vokabulantis już mogą spać spokojnie – jedna trzecia potrzebnej kwoty już jest zebrana.