Jak dla mnie to japońskich RPG-ów nigdy dość. Szczególnie takich, które wyglądają jak Ni No Kuni i mają mieć innowacyjne mechaniki. Tylko dlaczego znowu na Switcha! Naprawdę muszę kupić w końcu ten sprzęt…

Powiem szczerze, że wcześniej nie zwróciłem uwagi na Little Town Hero. Jakoś ten tytuł uszedł mojej uwadze. Jednak po obejrzeniu trailera stwierdziłem, że warto się tematem zainteresować. Możecie zobaczyć go tutaj – skupia się na postaciach:

Właśnie jedno słowo przychodzi na myśl – urocze. Mnie taki styl graficzny odpowiada, ale rozumiem, że nie wszyscy mogą to łykać. Natomiast to co bardzo przyciąga uwagę, to fakt, że za muzykę odpowiedzialny jest Toby Fox czyli twórca Undertale! Nie powiem – mnie to zaciekawiło, bo Undertale to gra nie bez powodu obrosła kultem. Wracając do Little Town Hero – warto jeszcze obejrzeć ten trailer od Nintendo:

To co ma wyróżniać Little Town Hero to system walki. Otóż by pokonać potwory trzeba używać „pomysłów”, a walka nie ma być typową turówką, a bardziej skupiać się na wymyślaniu nowych strategii w przypadku każdego potwora. Do tego twórcy podkreślają, że w grze nie będzie grindu na słabszych potworach – od razu powiem, że cieszy mnie bardzo ta decyzja. W walce mają nam pomagać mieszkańcy miasteczka – będzie można się bowiem przemieszczać i gdy trafimy na jednego z mieszkańców to użyczy on nam swoich umiejętności i własnych pomysłów na to jak poradzić sobie z przeciwnikiem. Od siebie powiem tyle – ta mechanika bardzo mnie zaciekawiła. Jeśli zostanie to dobrze pomyślane to może to być as w rękawie tego tytułu. Gra ma wyjść na Switcha przez Nintendo eShop 16 października i kosztować 25 dolarów.