Jak i portfele na zakup 64-kilobajtowego kartridża, bo będzie warto! Atari VCS nie może pochwalić się zbyt wieloma, dynamicznymi wyścigami w pseudotrójwymiarowym środowisku, może poza nieprawdopodobnie dobrze zrealizowanym Pole Position.

Tym razem studio Champ Games postanowiło podnieść retro-poprzeczkę. I to z dużą klasą, bo Turbo Arcade wygląda tak, że płynnej animacji budynków i drzewek (ok, mocno symbolicznie zarysowanych) nie powstydziłyby się znacznie młodsze od VCS-a konsole i komputery 8-bitowe. Spodziewajcie się zróżnicowanych tras, płynnie animowanych obiektów, przejazdów przez tunele i w otoczeniu skał (prawie jak w Test Drive) oraz ścigania się na jednej konsoli na zmianę. Na dodatek, na stronie gry jest już dostępne demo wyścigów, więc dlaczego nie spróbować się w Turbo Arcade?

Docelowo możemy spodziewać się wydania Turbo Arcade w 2022 roku, zarówno w formie cyfrowej, jak i fizycznego kartridża. Jest więc po co przechowywać w domach pradziadka konsol do gier…