Trainpunk Run to gra, która już na wstępie opowiada o tym, że jej twórcy postanowili złożyć hołd pamięci pilotkom: Amelii Earhart, Jane Threfusis Forbes, Jacqueline Cochran oraz Harriet Quimby.

W tle (i wyobraźni) oglądamy więc pokaźną część podboju niebios, a na ekranie pilotujemy dziwaczny, steampunkowy samolot przez równie zaskakujące otoczenie, pełne kół z ząbkami. To w gruncie rzeczy strzelanina i zręcznościówka w jednym, w której oprócz umiejętności pilotowania podawanego siłom grawitacji i bezwładności pojazdu będzie tez trzeba sprawnie omijać przeszkody, eliminować wrogów oraz wykonać misję: zebrać i dostarczyć wiadomości pocztowe. Brzmi łatwo, ale Ryana nie będzie miała prostego zadania – tu liczy się każdy milimetr (na planszy i na pasku życia) oraz wszelkie zakupione wspomagacze i całkiem nowe pojazdy. Warto wypróbować Trainpunk Run , bo taniej niż za 0 zł w IndieGala nie znajdziemy tej strzelaniny.