Wii U to był kawał świetnej konsoli. Pojawiło się na niej sporo znakomitych tytułów i szkoda by było gdyby przepadły wraz z nią. Na szczęście przynajmniej jeden z nich pojawi się na Switchu!

Krótko i konkretnie – na Switchu wyląduje remaster pod tytułem Tokyo Mirage Sessions #FE Encore i ma ukazać się 17 stycznia 2020 roku jako exclusive. Sama gra doczeka się odświeżonej szaty graficznej, dodatkowych misji fabularnych i utworów. Poniżej do obejrzenia trailer:

Jeśli ktoś nie grał w Tokyo Mirage Sessions, to gra reklamowana jest jako „crossover Persony z Fire Emblem”. To prawda choć… nie do końca. Samo „mięso” gry dużo bardziej przypomina Personę – zarówno jeśli chodzi o mechanikę walki oraz to jak wyglądają podziemia czy poziomy, po których się poruszamy. Całość ma też mocny sznyt muzyczny – członkowie drużyny to artyści, ekwipunek to garderoba, itd. Jest mnóstwo odniesień do J-popu, ale niech was to nie zniechęci – jeśli jesteście fanami Persony to warto się zainteresować tym tytułem. Znakomity jest zwłaszcza system walki, który umożliwia tworzenie szalonych kombinacji ataków – a te wyglądają po prostu świetnie. A gdzie tu Fire Emblem? Proste – tym razem nie przyzywamy demonów/Person, ale postacie z serii Fire Emblem tak, by pomogły nam w walce. Jeśli liczycie na więcej odniesień do strategicznej serii to niestety nie ma ich za wiele, ale podstawowy gameplay bardzo to wynagradza. Dla fanów Persony – rzecz obowiązkowa!