Good Luck Games i PlayWay zapowiadają (tradycyjnie) symulator. Tym razem padło na wilka i ma to być jedyny w swoim rodzaju RPG zatytułowany The Wolf.

Nie byłoby w tym nic zaskakującego, bo PlayWay jako wydawca doskonale radzi sobie na rynku symulatorów napraw, renowacji i wybranych dziedzin życia. Problem w tym, że tym razem deweloperzy i wydawca zmierzą się z pewną legenda sprzed kilku dekad – grą Wolf z 1994 roku, która być może nie jest dobrze znana wszelkim miłośnikom symulatorów żyjącej w dziczy natury, ale już w swojej niszy (symulatorów wilków) odcisnęła wyraźny trop, którego jak do tej pory żadnemu samcowi alfa nie udało się zatrzeć.

The Wolf obiecuje nam coś w rodzaju trybu kariery – od walki (z głodem i otoczeniem) o przetrwanie, przez polowania i poszukiwania schronienia, aż po szczyt drabinki w stadzie, czyli rolę samca alfa. Elementem gry RPG ma być rozwój umiejętności w formie kilku dostępnych drzewek i na bazie uzyskanych podczas gry punktów doświadczenia. Wszystko to w środowisku pełnym dzikich zwierząt i w niezbyt sprzyjających warunkach. Docelowo mamy stworzyć idealnego drapieżnika z unikalnym wyglądem (oby w edytorze nikt nie wpadł na opcję skórek w formie DLC), spośród jednej z wielu różnorodnych ras wilków. Elementem rozgrywki ma być również rozpoznawanie środowiska związane z poznawaniem fauny i flory. Trzeba będzie więc przygotować się na eksplorację, tropienie i poszukiwania bezpiecznego schronienia dla całej watahy. I tu zaczyn być ciekawie, bo wspomniana wataha może składać się ze znajomych rozgrywających The Wolfa w kooperacji. Przewidywany jest również tryb rozgrywek PvP, w którym zmierzymy z kolegami lub jakimiś randomowymi ludźmi z Internetu w wilczej skórze. Oprócz walk z graczami zaplanowano także wyzwania i misje do wykonanie, na których skraju oczekuje jakiś bezwzględny drapieżnik lub potężny (leśny) boss.

Pierwsze screenshoty i zwiastun filmowy dostępny na Stamie niestety wskazują na to, że to nie realizm walk, a raczej kolorowe fajerwerki zdominują rozgrywkę w The Wolfa. Obym się mylił.