Pięknych gier nigdy za wiele. Po szybkim spojrzeniu na nową produkcję Shifting Tides na usta ciśnie się jeden wniosek – słowo piękny to w tym przypadku za mało.

Od zawsze byłem za tym żeby „koniem pociągowym” danej gry była jej mechanika. Oczywiście grafika to ważna rzecz – to wręcz podstawowy element narracji i coś od razu wpływa na odbiór danego tytułu. U mnie jednak jeśli grafika była średnia a mechanika wciągająca i grywalna to machałem na wszystko ręką i parłem dalej do przodu. Ileż to japońskich RPG udało mi się skończyć bo wciągnęła mnie historia albo polubiłem postacie. W przypadku tych gier piękna grafika była tylko wisienką na torcie. Powiem tak – zjadłem wiele tortów bez wisienki.

Czasem jednak przychodzi gra która swoją oprawą graficzną powala na łopatki i wymusza uwagę. Moim zdaniem czymś takim jest The Sojourn – nowa produkcja brytyjskiego studia Shifting Tides. Mamy do czynienia z grą logiczną – co dla mnie też jest plusem bo lubię takie tytuły – ale obejrzyjcie te screeny. Przecież to jest PRZEŚLICZNE!

Jaka jednak ma być mechanika The Sojourn? Ciężko powiedzieć, ale z wypowiedzi ludzi którzy grali w grę wynika, że skupiać się będziemy na interakcji z różnymi posągami  i przedmiotami oraz na dwóch metodach postrzegania otaczającego nas świata – normalnie lub „mrocznym wzrokiem”, który ma ujawnić dodatkowe opcje interakcji lub otwierać nowe ścieżki. Ostatecznym celem na być „odkrycie natury rzeczywistości”. Całość odrobinę kojarzy mi się z rewelacyjnym The Witness oraz trochę z The Journey. Jedno jest pewne – dla samej grafiki chętnie zanurzę się w ten świat.

Gra ma mieć premierę 20 września na Epic Games Store. Dostępna będzie dla PC, PS4 oraz XBoxa One.