Jeden z dwóch ekskluzywnych tytułów na Stadię może jednak nie być ekskluzywny.

Gdy na początku miesiąca Google zdradziło wreszcie pewne szczegóły na temat Stadii, w tym przepustowość łącza wymaganą, by uruchamiać dostępne na platformie gry w 720p i 4K, firma zapowiedziała dwa tytuły dostępne na wyłączność na platformie: Coatsink i Gylt. W rozmowie z Robertem Purchese z serwisu Eurogamer twórcy Gylt, studio Tequila Works zasugerowali, że ich produkcja wcale nie koniecznie ograniczy się – na starcie lub w ogóle – do platformy Google. Powodem, dla którego w ogóle zadano to pytanie jest fakt, że aby uzyskać dostęp do gry w momencie jej premiery, klienci musieliby zapłacić 130 euro – koszt Edycji Założycielskiej Stadii, w ramach którego otrzymujemy kontroler i urządzenie Chromecast – na starcie usługa nie będzie nawet oferować darmowej edycji podstawowej (w której, przypomnijmy, trzeba kupić każdy tytuł dostępny na platformie, w który chcemy zagrać tak samo zresztą jak w werjsji abonamentowej).

Do tego Stadia nie będzie dostępna na całym świecie, a plany rozszerzenia usługi na kolejne kraje, w tym Polskę, nie zostały przez Google ujawnione. Oznacza to, że nowa gra twórców Rime i The Sexy Brutale byłaby w sprzedaży jedynie dla ludzi, którzy wydali już dużo pieniędzy na Stadię i mają do wyboru indyka albo duże tytuły – to niemały problem. Na pytanie Purchese studio odpowiedziało, że „wszyscy będą mogli zagrać w grę” i nie chciało komentować sytuacji z ekskluzywnością. To dość mocny sygnał, że plany co do wydania gry mogły się zmienić, na konkrety przyjdzie nam jednak jeszcze poczekać.