Trudno powiedzieć, by pierwowzór tego projektu – Commodore SX-64, przenośna wersja Commodore 64, był mały i lekki.

Ta wyposażona w monitor i stację dyskietek mobilna stacja robocza o łącznej masie 10,5 kg w 1984 roku mogła być uznawana za szczytowe osiągnięcie w dziedzinie biznesowego (i rozrywkowego) wariantu komputerów. Z dzisiejszej perspektywy SX-64 to ociężały kloc, którego jedynym atutem jest Gian… ekhm – kompatybilność z Commodore 64.

Wróćmy jednak do sedna sprawy. Pod koniec 2018 roku Christian Steenken rozpoczął prace nad odtworzeniem SX-64 w miniaturze. Wykorzystał do tego celu ogólnie dostępne komponenty, w tym obudowę Excellway EF01, Raspberry Pi 3 B, 3,5-calowy wyświetlacz TFT, głośniczek, bezprzewodową klawiaturę Rii Mini K01X1, kabelki, lutownicę i trzy panele wydrukowane na drukarce 3D. Wszystko po to, by stworzyć miniaturową replikę SX-a 64, która przypomina pierwowzór, jest ultramobilna (w przeciwieństwie do oryginalnej wersji) i da się na niej grać.

I nie, nie będzie seryjnej produkcji. W zalewie Classiców i Mini kto ma teraz najładniejsze Mini na świecie? Pełną listę potrzebnych komponentów do zbudowania miniaturowej repliki Commodore SX-64 można znaleźć na stronie autora projektu. Jak i galerię zdjęć obrazującą proces powstawania tej miniaturki.