Zgodnie z nazwą, to rzeczywiście najbardziej odjechana forma pasjansa, w jaką będziecie mogli zagrać w tym roku. Niewątpliwie Super Radical Solitaire czerpie pełnymi garściami z największego przeboju Microsoftu – Pasjansa (aka Solitaire), dołączanego do systemów Windows.

Podobne zasady rozgrywki, niemal identyczne animacje w nagrodę za udane dopasowanie kart. Tu jednak podobieństwa się kończą, bo Super Radical Solitaire wprowadza rozwiązania, które dają nam szansę na rozwikłanie dowolnego układu kart – poprzez mini gry możemy podmieniać karty pomiędzy tymi, które znajdują się (ukryte) na stole a rozgrywaną talią.

Dostajemy więc tak naprawdę miksturę Pasjansa z Saperem, Arkanoidem, Memory i… popularną w kurortach nadmorskich zabawą z łapką. Jeszcze jeden element Super Radical Solitaire zasługuje na wyróżnienie. Otóż cała gra doskonale wpisuje się w stylistykę połyskujących neonowymi barwami produktów z epoki CGA – na dodatek brzmi jak MIDI, gada na starcie syntezatorem mowy i wali po oczach pełnymi glitchy animacjami. Hej, to po prostu najbardziej pachnący pecetami lat 80. Pasjans, jaki możecie ujrzeć w tym roku.