Wydawało się, że Kingdom Hearts 3 nadchodzi wielkimi krokami. Skoro jednak główny twórca gry Tetsuya Nomura przyznał ostatnio, że gra jest jeszcze mocno niedopracowana, zaczęłam się obawiać, czy będzie miała premierę jeszcze w tym roku. A przecież po ukazaniu się najnowszej części ze świata KH, czyli Kingdom Hearts HD 2.8: Final Chapter Prologue, od premiery KH3 dzielą nas tylko malutkie dwie dziesiąte…

Kiedy w 2002 roku na PS2 pojawiła się pierwsza część serii Kingdom Hearts, większość graczy i recenzentów pukała się w czoło. Action RPG stworzone przez Disneya i Square Enix (wtedy jeszcze Square), twórców Final Fantasy? Wpakowanie do jednego świata Myszek Miki, Herkulesów, Śpiących Królewien i uzbrojonych w wielką broń futurystycznych twardzieli? To się nie mogło udać!

Niewiele osób wzięło jednak po uwagę fakt, że chociaż pozornie bohaterowie KH pasowali do siebie jak pięść do oka, to łączyła ich walka o te same wartości: lojalność, przyjaźń i miłość. W grze nie zabrakło także uniwersalnego i sprawdzonego wątku zmagania dobra ze złem. Poza tym kto nie lubi filmów Disneya? Popularności serii nie zaszkodziło więc to, że jej projektanci mogli wykorzystać lokacje i wątki w najdokładniejszych szczegółach zapożyczone z produkcji mistrza Walta (do dubbingu zatrudniono też wielu firmowych disneyowskich aktorów). Wszystko zostało oczywiście okraszone efektownym, kinowym systemem walki (w końcu to gra Square).

Dzięki tym wszystkim zaletom KH sprawiło, że nawet jeśli na samym początku gracze czuli się w nim jak na herbatce u Szalonego Kapelusznika, już po godzinie zabawy odnajdywali się jak Mała Syrenka w wodzie.

Jak kocha, to poczeka

Niestety, chociaż wydano dobrych kilka pozycji i kompilacji z serii KH (patrz ramka), to od czasu premiery ostatniej “głównej” gry, czyli Kingdom Hearts 2, minęło już 12 lat. Przeróbki przeróbek przeróbek nie zaspokoją apetytu fanów na długo.

Przeciwnicy w Kingdom Hearts HD 2.8: Final Chapter Prologue majestatycznością dorównują tym choćby z Shadow of the Colossus, nie stanowią jednak aż takiego wyzwania

Całe szczęście wciąż istnieje szansa, że w tym roku ukaże się KH3. Przystawką do tej przyszłej uczty jest wydane niedawno Kingdom Hearts HD 2.8: Final Chapter Prologue (i weź tu donieś taką nazwę do sklepu, żeby nie wyjść na dyletanta i nie poprosić o tego… eee… nowego Kingdoma), w którego skład wchodzi wersja HD wydanego w 2012 na 3DS Kingdom Hearts 3D: Dream Drop Distance, nowa gra 0.2 Birth By Sleep: A Fragmentary Passage oraz godzinny film Back Cover. Na pewno warto zapoznać się z tą pozycją, jeśli pragnie się pogłębić wiedzę na temat wszechświata KH (a który fan nie chce wiedzieć o swoim idolu wszystkiego, co się da?). Poza tym 0.2 Birth By Sleep: A Fragmentary Passage jest bezpośrednim wprowadzeniem do historii w KH3 (zauważcie te brakujące dwie dziesiąte w nazwie).

Ale o co w tym chodzi?

Zanim jednak zachęcę was do grania w KH 2.8, słowo ostrzeżenia. Jest to pozycja przeznaczona przede wszystkim dla osób, które znają fabułę serii (jeśli nie znają bądź zapomniały, powinny ją poznać lub ją sobie przypomnieć zgodnie z chronologią, którą przedstawiłam w ramce), ponieważ poprzednie wydarzenia zostały w niej ukazane tylko w formie krótkich filmików i wpisów do encyklopedii. Chcąc nie chcąc, przeprowadziłam mały test zrozumienia fabuły KH 2.8 na osobie, która nie miała przyjemności obcowania z żadną z gier z serii. I oto, co słyszałam przez kilkadziesiąt godzin gry: „Dlaczego ten Sora i Riku tak się przyjaźnią? Czy to jakaś wersja Froda i Bilbo? Dlaczego ta laska z niebieskimi włosami ugania się za dwoma facetami? Jeden z nich wygląda na jakieś 12 lat! Dlaczego mam oglądać ten godzinny film z dziećmi w maskach?”. Chciałabym od razu zdementować pogłoski, że zdzieliłam owego malkontenta padem do PS4 (i wcale a wcale nie krzyczałam: „BO TAK!”).

Najciekawszą częścią Kingdom Hearts HD 2.8: Final Chapter Prologue jest całkiem nowe 0.2 Birth by Sleep: A Fragmentary Passage

Stare, ale jare

W KH 2.8 najwięcej czasu (około 40 godzin) spędziłam, grając w wersję HD Dream Drop Distance i podziwiając ją na dużym ekranie. Co więcej, zamierzam jeszcze do niej wrócić. W DDD jest bowiem wszystko to, co tak podoba mi się w serii KH. Po pierwsze, wciągająca historia. Tym razem towarzyszymy głównemu bohaterowi serii, Sorze, i jego przyjacielowi Riku, którzy uczestniczą w teście przygotowanym przez mistrza Yen Sida (swoją drogą jest to postać ze świata Disneya, a jego imię to anagram nazwiska Mistrza Walta). Po drugie, światy z produkcji Disneya, między innymi „Dzwonnika z Notre Dame”, „Pinokia” (wnętrze wieloryba) i bohaterów filmu „Tron: Dziedzictwo”. Po trzecie, efektowne (używamy tak zwanego flowmotion, które można nazwać wirtualną odmianą parkoura) i dobrze zbilansowane walki. Po czwarte, równie efektowna muzyka towarzysząca owym walkom (na przykład w świecie z filmu „Fantazja” są to arcydzieła muzyki klasycznej).

W Kingdom Hearts 3 pojawią się znane z wcześniejszych części światy (jak na przykład pokazany tutaj Olimp z „Herkulesa”), ale także całkiem nowe światy z filmów „Wielka szóstka” i „Zaplątani”

Jakby demo, jakby gra

Premierową częścią KH 2.8 jest 0.2 Birth By Sleep: A Fragmentary Passage, kontynuacja przygód niebieskowłosej Aquy, jednej z głównych bohaterek rozgrywającego się 10 lat przed wydarzeniami z pierwszej gry Kingdom Hearts Birth By Sleep na PSP.

Jest to pozycja inna niż Dream Drop Distance, o wiele bardziej depresyjna (nic dziwnego, Aqua ugrzęzła w świecie ciemności) i o wiele bardziej w stylu Final Fantasy (z bohaterów Disneya pojawia się w niej jedynie Myszka Miki). Dużo większy nacisk niż w Dream Drop Distance położono też na rozwiązywanie zagadek, chociaż nie brakuje efektownych walk (część przeciwników rozmiarem przypomina tych ze sławnego Shadow of the Colossus). Największe wrażenie w Fragmentary Passage zrobiła na mnie tworzona na Unreal Engine 4 grafika i mam nadzieję, że podobny poziom zostanie utrzymany także w KH3.

Charakterystyczna broń ze świata Kingdom Hearts, Keyblade, w najnowszej części będzie zmieniać kształty, stanie się na przykład pistoletem

Największą wadą tej produkcji jest jej długość: grę da się ukończyć w maksymalnie 4 godziny i czasami miałam wrażenie, że to bardziej rozbudowane demo niż pełnoprawna pozycja. Chociaż jest to bezpośrednie przejście do KH3 i jako uzupełnienie historii stanowi obowiązkową pozycję dla fanów serii, może nie być wystarczającą zachętą do kupienia KH 2.8 dla osób, które nie chcą przypomnieć sobie Dream Drop Distance.

Zupełnie jak w kinie

Ostatnią częścią KH 2.8 jest godzinny film pod tytułem „Kingdom Hearts X: Back Cover” przedstawiający wydarzenia, które doprowadziły do konfliktu będącego głównym tematem Kingdom Hearts: Unchained. Niestety, nie zrobił on na mnie zbyt dużego wrażenia. Owszem, ostatnio gram właśnie w Unchained, więc przydało mi się przypomnienie całej historii, i owszem, film jest zrobiony na Unreal Engine 4, więc jest bardzo ładny, ale niestety nudnawy, i wcale nie zmartwiłabym się, gdyby zamiast niego znalazło się jeszcze więcej Fragmentary Passage.

Żadna z gier z serii Kingdom Hearts nie może się obyć bez dwóch myszek: Myszki Miki i Myszki Minnie. No i wiernego Goofy’ego

Zamiast Prozacu

Po skończeniu KH 2.8 przypomniałam sobie, dlaczego w ogóle gram. Otóż to jedyna rzecz, podczas której mój mózg nie pracuje na wysokich obrotach (tak, próbowałam medytować, ale na razie wolę granie). Kiedy skupiam się na skakaniu, machaniu mieczem, celowaniu do przeciwników, robieniu uników, turlaniu się, to nie mam czasu na wymyślanie głupot. A KH to mój taki lek na każde zło. Nie dość, że dzięki niemu zaspokajam moje wewnętrzne dziecko, to jeszcze doskonale się relaksuję. KH 2.8 chwilowo ukoiło moje nerwy, ale… jeśli nie chcesz swojej zguby, KH3 daj mi, luby!

Magiczny duet

Serii Kingdom Hearts nie można wyobrazić sobie bez dwóch osób: Tetsui Nomury i Hikaru Utady.

Tetsuya Nomura jest twórcą KH (jej reżyserem, głównym projektantem postaci i twórcą fabuły). Zaprojektował także postacie do wielu gier Final Fantasy (począwszy od FFV do kultowego już FFVII), reżyserował film „Fantasy VII: Advent Children” i do pewnego momentu nadzorował tworzenie FFXV (zanim skupił się w 100% na KH3).

Hikaru Utada to japońska piosenkarka, autorka dwóch niezmiernie popularnych (i niezmiernie pięknych) piosenek użytych w KH: „Hikari” (tytuł wersji angielskiej to „Simple and Clean”) i „Passion” (angielska wersja to „Sanctuary”). Jeśli nie słyszeliście jeszcze tych utworów lub nie widzieliście teledysków do nich, to szybciutko, szybciutko na YouTube!

Gry z serii Kingdom Hearts w kolejności chronologicznej wydarzeń

Fabuła serii Kingdom Hearts należy do jednych z bardziej skomplikowanych w historii gier (hej, w końcu to gra Square Enix, twórców Final “Co ja tu właściwie robię” Fantasy). Warto więc ją sobie przypomnieć (albo poznać, jeśli nigdy się nie grało w KH), zanim nadejdzie KH3 (żeby uniknąć syndromu Kingdom “Co ja tu właściwie robię” Hearts), a nawet zanim zagra się w Kingdom Hearts HD 2.8: Final Chapter Prologue. Kolejność chronologiczna wydarzeń w serii jest jednak inna niż kolejność, w jakiej były wydawane gry, i wygląda tak:

  • Kingdom Hearts: Unchained χ (na urządzenia mobilne, Android, iOS)
  • Kingdom Hearts X: Back Cover (PS4 jako część KH 2.8)
  • Kingdom Hearts Birth By Sleep (PSP, PS3, PS4)
  • Kingdom Hearts: A Fragmentary Passage (PS4 jako część KH 2.8)
  • Kingdom Hearts (PS2, PS3, PS4)
  • Dwie gry rozgrywające się w tym samym czasie:
  • Kingdom Hearts 358/2 Days (DS)
  • Kingdom Hearts: Chain of Memories (GBA); wersja na PS2, PS3 i PS4 (tylko filmiki): Kingdom Hearts Re:Chain of Memories
  • Kingdom Hearts 2 (PS2, PS3, PS4)
  • Kingdom Hearts Coded (na urządzenia mobilne); wersja na DS, PS3 i PS4 (tylko filmiki): Kingdom Hearts Re:coded
  • Kingdom Hearts 3D: Dream Drop Distance (3DS, PS4 jako część KH 2.8)
Kolorowe scenerie i oryginalni przeciwnicy to znak rozpoznawczy Kingdom Hearts. Najlepszym przykładem jest kosmomałpa, z którą muszą się zmierzyć bohaterowie Dream Drop Distance

Postacie (i światy) ze świata Disneya i Square Enix, które pojawiają się w serii Kingdom Hearts:

Disney:

101 dalmatyńczyków, Aladyn, Alicja z Krainy Czarów, Aryskotraci, Bambi, Dumbo, Dzwonnik z Notre Dame, Fantazja, Herkules, Kacze opowieści, klasyczne krótkie filmy Disneya, Kopciuszek, Król lew, Księga dżungli, Kubuś Puchatek, Kurczak Mały, Lilo i Stitch, Mała syrenka, Miasteczko Halloween, Miecz w kamieniu, Mickey, Donald, Goofy: Trzej muszkieterowie, Moana, Mulan, parki rozrywki Disneya (zapowiedziane w Kingdom Hearts 3), Piękna i bestia, Pinokio, Piotruś Pan, Piraci z Karaibów, Runaway Brain, Śnieżka i siedmiu krasnoludków, Śpiąca królewna, Tarzan, TRON, Tron: Dziedzictwo, Wielka szóstka (w KH3), Wróżki Disneya, Zakochany kundel, Zaplątani (w KH3), Zwierzogród.

Square Enix:

The Bouncer, Bravely Default, Crisis Core: Final Fantasy VII, Final Fantasy VI, Final Fantasy VII, Final Fantasy VIII, Final Fantasy IX, Final Fantasy X, Final Fantasy X-2, The World Ends with You, World of Final Fantasy.

Artykuł ukazał się w Pixelu #27, którego nakład został już wyczerpany. Zapraszamy jednak do sklepu Pixela po inne wydania magazynu w druku oraz po cyfrowe wersje.