Nowa konsola jest oddalona o więcej niż rok.

Dziennikarz Wall Street Journal, Takashi Mochizuki przysłuchiwał się najnowszemu sprawozdaniu finansowemu Sony Interactive Entertainment i komentował je na bieżąco na Twitterze. Wśród informacji dotyczących sytuacji firmy i jej planów na przyszłość, uwagę dziennikarza zwróciła jedna: następca PlayStation 4 nie ukaże się do kwietnia 2020. W związku z tym firma zmieniła swoje cele finansowe na przyszły rok i zobowiązała się zainwestować różnicę w wynikach z tego i następnego roku w pracę nad nową platformą.

Trudno dziwić się, że niekwestionowany lider tej konsolowej generacji podchodzi do tego, co zrobi w przyszłości z dużą dozą ostrożności – by kontynuować swoją supremację na rynku, Sony będzie musiało wziąć pod uwagę bezpłytowe podejście Microsoftu, nadchodzącą Google Stadię czy aktualizację Nintendo Switch i dostosować się do planów konkurencji by znów zaproponować najlepszy produkt. Obietnice dotyczące gamingu w 8K i dysków SSD mogą w tej kwestii nie wystarczyć.