W obliczu wszystkich raportów napływających z branży agregator ocen chce jak najlepiej odzwierciedlić wartości związane z grą.

Jeżeli nie mieliście jeszcze styczności z serwisem OpenCritic, może on was zainteresować – to agregator ocen podobny do Metacritica, jednak starający się jak najdokładniej odzwierciedlić oceny gry. Poza odnośnikami do recenzji i średnią dla każdego tytułu, OpenCritic wskazuje też, ilu recenzentów poleca tytuł, wyróżnia najczęściej wymieniane wady i zalety każdej produkcji, a także zawiera podsumowanie danych o każdej z produkcji. Twórcy serwisu biorą pod uwagę także monetyzację gier, wyróżniając informacje o mikrotransakcjach i skrzynkach zaraz pod ocenami gry. Teraz natomiast chcieliby robić więcej.


Na fali napływających zewsząd raportów o kiepskiej sytuacji w branży i zamiłowaniu do crunchu w dużych studiach, twórcy OpenCritic rozważają wprowadzenie „wskaźnika crunchu”. Narzędzie to miałoby przyjmować anonimowe raporty od pracowników studiów tworzących gry i wyświetlać je obok ocen, wskazując w jak dobrych (lub złych) warunkach powstawała dana produkcja – efektywnie byłaby to informacja o tym, jak dana firma traktuje swoich pracowników. OpenCritic podkreśla, że wymagałoby to dokładniej weryfikacji wszystkich zgłaszających, jednak informacja ta mogłaby potencjalnie dużo powiedzieć o firmach z branży gier. Większość komentujących propozycję Open Critic jest do niej bardzo pozytywnie nastawiona, choć przewijają się też głosy sugerujące, że taki system mógłby być podatny na manipulacje. Na tę chwilę nie podjęto żadnych konkretnych decyzji w tej sprawie.