Twórcy nie mogą zdecydować się, jaka nazwa będzie najlepsza dla ich gry.

Miało być Rune: Ragnarok, ale potem okazało się, że twórcy chcą pokazać też grę po Końcu Czasów i poza Dziewięcioma Królestwami, więc tytuł przestał być adekwatny. Twórcy stwierdzili więc, że nazwą sequel do Rune z 2000 roku nazwą Rune, tak dla przejrzystości i w stylu dużych produkcji, jak Tomb Raider czy Hitman, jednocześnie przekonując fanów, żeby o pierwowzorze mówili „Rune Classic”, ale ci raczej tego nie kupili. W obliczu tego wszystkiego Human Head (twórcy oryginalnego Rune i oryginalnego Prey, które poszło tą samą drogą nazewnictwa) stwierdziło, że może jednak sięgnie do starych dobrych cyferek i nazwać grę po prostu: Rune 2.

Teraz gra z mordowaniem innych wikingów, zbieraniem zasobów i dużymi ilościami craftingu, który pozwoli nam na powstrzymanie Lokiego i jego niecnego planu, by sprowadzić Ragnarok. Gra bazuje na UE 4 i, jak można się domyślać, ukaże się najpierw na Epic Games Store, szczególnie, że jej twórcy dostali od Epic Games spory zastrzyk pieniędzy, który, jak twierdzą, pozwolił dodatkowo rozbudować ambitny projekt. Jest też oczywiście oficjalne wytłumaczenie szefa studia, które zostało przyjęte podobnie do innych materiałów tego typu – tak dobrze, że trzeba było wyłączyć widoczność łapek w górę i w dół na YouTubie. Gra ukaże się latem 2019.