Patrzymy i nie rozumiemy…

O Sayonara Wild Hearts wiemy po zapowiedzi kilka rzeczy: wychodzi na Switcha. Zawiera motory. Zawiera też muzykę i chyba muzyczne zespoły. I walkę. I latanie. I dziwne potwory…

Nie pomaga też opis, bo wedle niego jest to gra o byciu fajnym, łamaniu serc, machaniu mieczami i robieniu tego wszystkiego przy prędkości 200 mph. Jest też coś o młodej kobiecie, której serce zostało złamane i w konsekwencji niszczy wszechświat.