Świat w obliczu kryzysu reaguje tak, jak to już wiele razy bywało: na kończące się zasoby, rośnie wydobycie zasobów i walka o dostęp do nich. Słowem: rozgrywana na ekranie wojna. Na jednym ekranie. I to obserwowana z zaskakującej perspektywy – jak w klasycznych strzelaninach 2D.

Age of Steel: Recharge to po prostu nieszablonowa strategia typu tower defense – naszym zadaniem będzie ochronić swoją bazę za pomocą wszystkich dostępnych zasobów (produkowanych na bazie pozyskanych minerałów). Do boju rzucimy wieżyczki obronne, postawimy mury, wyślemy do walki czołgi i myśliwce. Niekiedy będzie też szansa wesprzeć obronę pociskami uderzającymi wprost z nieba. W gruncie rzeczy to strategia nastawiona na wyczerpanie jednej ze stron – naszej lub przeciwnika. Sprowadzona do minimalistycznego pola walki i kilkudziesięciu przycisków, za pośrednictwem których decydujemy o rozwoju technologii lub wspieramy pole walki kolejnymi jednostkami.

Kampania składa się z 14 poziomów, na których walczymy w wyniszczających, kilkuminutowych pojedynkach. Jednak bez stałego ulepszania własnych jednostek – wiele nie zwojujemy. Do dzieła obrońcy baz zbudowanych z pikseli!