IndieGala tradycyjnie dostarcza nam cotygodniowej rozrywki. Po świetnej puli przygodówek (z Syberią włącznie) i gier HOPA – odrobina strategii RTS w iście casualowym (acz nie bez przeszkód) stylu.

Royal Defense to przedstawiciel współczesnych gier tower defense, typowych rozrywek polegających na budowaniu przydrożnych działek strzelających do wszystkiego co wejdzie nam na drogę. Niby jest tak jak w większości gier tego typu – stawiamy różnorodne działka, które ostrzeliwują przeciwników zmierzających do bram naszego zamku, zbieramy monety i klejnoty, budujemy coraz potężniejsze działka…

Jednak w przypadku Royal Defense – sprawy szybko się komplikują (bo i ataki są coraz bardziej zmasowane oraz wsparte przez okolicznych uzdrowicieli), a i nasza decyzyjność znacząco rośnie – i nie dotyczy to wyłącznie wyboru miejsc do obsadzenia działkami obronnymi, siekającymi w przydrożnych wędrownych, ale również wydawania na cele bieżące lub dalekosiężne trudnych do zdobycia klejnotów. Cokolwiek by nie mówić o casualowym charakterze rozrywki w gry tower defense – ta jedna, konkretna Royal Defense da wam w kość. Ostrzegałem. Good Games – robicie to dobrze!