Choć zaoferują znacząco większą swobodę wyboru.

O tym, że w Cyberpunku 2077 będziemy mogli romansować wiadomo już od roku – demo z poprzedniego E3 i Gamescomu zawierało w końcu scenę, gdzie V. wstaje z łóżka, żegnając się z towarzyszką nocnej przygody. Teraz jednak zaczynamy dowiadywać się coraz więcej na temat tego, jak CD Projekt RED chce zrealizować te relacje i co gra zaoferuje nam w kwestiach sercowych… i łóżkowych.

Użytkownik magired1234 wrzucił na reddita zrzut z prywatnej rozmowy z głównym projektantem questów, Pawłem Sasko (profil twitterowy dla porównania), z której dowiadujemy się trochę o romansach w nadchodzącej grze. Sasko tłumaczy, że CD Projekt planuje podejść do romansów podobnie, jak w przypadku Wiedźmina 3 – tworząc linie fabularne dla bohaterów niezależnych, z którymi będziemy chcieli rozpocząć relacje. Jednocześnie, nie będziemy ograniczeni tak, jak miało to miejsce w przypadku Geralta, który miał jasno sprecyzowane preferencje i charakter – w Cyberpunku 2077 czekają nas krótkie i długie związki z postaciami, które nas zainteresują – podobnie jak w grach BioWare.

To ciekawa ewolucja pomysłów, które widzieliśmy przez kolejne części Wiedźmina – od kart-nagród za przygody z różnymi postaciami w jedynce, przez znacznie rzadsze „romanse” w dwójce, po dość mocno (choć nie całkowicie) skupiony wątek Triss i Yennefer. Tutaj czekają nas jednorazowe przygody i długotrwałe romanse, czyli wszystko to, czego fan „miłości” w grach może szukać. CD Projekt zdaje się być przygotowany z każdej strony.