Prequel do oryginalnej serii komiksów, opowiadających o losach świata Siedmiu Marchii skazanego na zagładę, związaną z przebudzeniem dawnego boga Ramora.

W szóstym tomie przygód jednego z najważniejszych w tym świecie bohaterów poznajemy Rycerza Bragona. Nie młodzika, który kilka tomów wcześniej marzył o przygodach. I nie kogoś, kto zakochuje się bez pamięci w Marze, córce Humona, Księcia Marchii Pienistych Zasłon. Uniwersum stworzone przez Serge’a Le Tendre i Regisa Loisela w prequelowym cyklu, rozwijanym z długimi przerwami od 2000 roku, nabiera kolejnych odcieni szarości, narzucanej przez Zakon Znaku – sektę kultystów, wyczekujących powrotu Ramora. Bragon pod wpływem intrygi, w której uczestniczył starzec, narzucający innym swoją wolę traci częściowo pamięć, a podszepty prowadzą go do zabójstwa, kluczowego dla fabuły. I tak obserwujemy Rycerza Bragona miotającego się pomiędzy szczątkami pamięci, wymyśloną przez niego misją wybicia w pień Zakonu Świtu i zwyczajnego życia w Akbarze, gdzie sekta sięga mackami coraz dalej.

W opowieści o Kryll, pewnej dziewczynie z ludu Meridian splatają się wątki o próbach przejęcia przez Zakon Świtu Muszli Ramora, wzajemnej nieufności, której przyczyną stała się przynależność (lub nie) do sekty i próbach przywróceniu w Siedmiu Marchiach dawnego porządku. Kryll nie szczędzi nam krwi i brutalnych walk. Sam Bragon jest nieprzejednany w swojej walce z Zakonem, bezpardonowo tnąc łby wytatuowanych kultystów i pozostawiając (w formie świadectwa) tylko jednego osobnika przy życiu.

Zasadniczo Bragon staje się zmorą dla Zakonu Znaku, który to oczywiście szuka sposobu, by wyeliminować z rozgrywki kłopotliwego przeciwnika. Metoda okazuje się nie tylko związana ściśle ze specyfiką pewnego ludu z Akbaru. Ma też pewien związek z rozchwianymi uczuciami naszego rycerza, który wprawdzie wciąż darzy uczuciem Marę, jednak jego wcześniejsze dokonaniu mocno skomplikowały całą relację. W tle toczy się wspólna historia Bragona i Bulroga (jeszcze bez maski), który towarzyszy cały czas Bragonowi i zaczyna pobierać u swojego mentora pierwsze nauki.

Podsumowanie: Jedno w świecie Siedmiu Marchii się nie zmieniło – Le Tendre i Loisel wciąż snują sprawnie napisane, wartko płynące opowieści, dodając do Akbaru kolejne nowe elementy i pokazując raz jeszcze dobrze znane miejsce, postacie i drapieżniki. Właściwie jedynie przypadkowy splot wydarzeń ratuje skórę (dosłownie) Bragona, a finał tej opowieści wskazuje, jak przekorny bywa los. Szkoda, że dostajemy tylko skrawki tego świata, na które musimy dziś czekać latami. Bo jeśli raz sięgnie się po intrygi związane z Muszlą Ramora, każda kolejna historia o Siedmiu Marchiach wciąż cieszy, choć już nie tak bardzo jak oryginalna seria.

Gatunek: fantasy

Scenariusz: Serge Le Tendre, Regis Loisel

Rysunki: David Etien

Kolory: Francois Lapierre

Tłumaczenie: Wojciech Birek

Wydawnictwo: Egmont / Klub Świata Komiksu

Liczba stron: 64

Format: album w miękkiej oprawie, 216×285 mm

Cena okładkowa: 34,99 zł

Ocena: Polecamy