Kolonizacja odległych planet w ujęciu Leo zawsze przebiega z problemami. Wynikają one nie tylko z nikłej wiedzy badaczy o nowych światach, buty korporacji, doszukujących się zysków za wszelką cenę, ale i uwarunkowań religijnych.

Śledząc kolejne (po Aldebaranie i Betelgezie) losy Kim Keller i jej córki – Lynn, poznajemy naszą główną bohaterkę już jako kobietę – silną, zdecydowaną w działaniu i bezkompromisową. Doświadczenia zdobyte na poprzednich planetach i zakrawające o magię spotkania z mantrisami wpłynęły na jej charakter. Teraz Kim przyjdzie się zmierzyć z zupełnie nowym światem.

Antares to planeta pełna barw, tętniąca życiem w najprzeróżniejszych, nieprawdopodobnych formach. Misja badawcza, która zadaniem był rekonesans nie ma łatwego zadania – tajemnicze zniknięcia, niezrozumiały dla ludzi ekosystem planety, która powoli odkrywa przed nimi swoje drugie, drapieżne oblicze… a to zaledwie początek kłopotów, bo na Antares już zmierza główna wyprawa kolonizacyjna, z Kim i jej niezwykłą córką na pokładzie. Odmienność będzie tu słowem kluczem, bo Leo wyraźnie pokazuje nam do czego zmierza kolonia budowana na zabobonach pewnej sekty. Mamy więc zderzenie z drapieżną, nieodkrytą jeszcze florą i fauną Antaresa, zderzoną z ludzkimi ułomnościami, co musi doprowadzić do katastrofy. Na to wszystko nakładają się oszczędności wprowadzone przez podupadająca, ziemską korporację.

Zbiorcze wydanie sześciu epizodów historii składających się na wydarzenia związane z kolonizacją Antaresa to przede wszystkim sprawnie opowiedziana, bardzo barwna historia pionierów, zmagających się z obcą przyrodą, przeciwnościami losu i własnymi problemami, nieszczędząca krytycznych uwag, wymierzonych w zaborcze niszczenie środowiska, bezsens dogmatów wiary , brak tolerancji dla odmienności. Niekiedy możemy odetchnąć od nawarstwiających się problemów, obserwując po prostu malowniczość świata Antaresa, przypominającego prymitywny świat pełen drapieżników, w którym człowiek będzie musiał wywalczyć miejsce dla siebie. A ludzie, uzbrojeni wprawdzie w technologiczne wynalazki, zdają się błądzić po Antaresie jak ślepcy, którym tylko niekiedy wpada do głowy zbawienna myśl.

Chwile pomiędzy epizodami uzupełniają informacje o światach Aldebarana, katastrofie ekologicznej na Ziemi i podróżach międzygwiezdnych i inne przypisy, które nadają historii udawanego stylu popularno-naukowego. Ostatnie dwa epizody wchodzące w skład zbiorczego wydania Aldebarana to kulminacja całej historii, gdzie Leo odsłania drugie dno naszej cywilizacji, jednocześnie przygotowując grunt pod ważne spotkanie.

Podsumowanie: Malownicze światy Aldebarana to sprawnie zrealizowana powieść obrazkowa, w której zachwyty nad obcymi światami są odwrotnością dla ponurej wizji zdegradowanego środowiska na Ziemi. Co gorsza – kolonizując inne światy ludzie zabierają ze sobą swoje uprzedzenia, na których próbują budować swój nowy Eden. Tylko, że Eden okazuje się w tym przypadku zdradliwy, acz nie bardziej niż nasza natura. Warto przeczytać dla tych wszystkich drobnych dylematów, w obliczu których Leo stawia Kim Keller. W powiększonym formacje chłonie się tą historię błyskawicznie, pomimo ponad 300 stron składających się na fabułę.

Gatunek: science fiction

Scenariusz: Leo

Rysunki: Leo

Tłumaczenie: Wojciech Birek

Wydawnictwo: Egmont / Klub Świata Komiksu

Liczba stron: 320

Format: album w twardej oprawie, 216×285 mm

Cena okładkowa: 139,99 zł

Ocena: Polecamy