Studio Syntaxity specjalizuje się w tworzeniu niezłych, mystopodobnych przygodówek point and click, które skłonią nas do przeszukiwania poszczególnych lokacji, umiejętnego łączenia faktów oraz rozwiązywania dziesiątek złożonych układanek logicznych. I to bez HOPA.

Blackthorn Castle to tradycyjna dla serii gier Syntaxity przygodówka, ze szczątkową fabułą i barwnym otoczeniem. Wujek Henry prosi nas o pomoc w odnalezieniu tajemniczego artefaktu. Tropy wiodą do zamku Blackthorn, otoczonego przez mroczny las i zabudowania. Znajduje się on w Wielkiej Brytanii, a legendy głoszą, że mieszkał w nim niegdyś czarodziej, który wykradł pewnemu zegarmistrzowi cenny artefakt. W trakcie zabawy pobłądzimy po ukrytych ścieżkach, rozwiążemy wiele łamigłówek i odnajdziemy sporo wskazówek. Do spamiętania tych ostatnich przydaje się aparat fotograficzny. BTW – za opcje szybkiej podróży pomiędzy lokacjami twórcy gry każą sobie dopłacać w mikropłatnościach. Można sobie darować, wycieczka nie poprowadzi nas przez aż tak rozległe tereny.