Wprawdzie ten przebój z 2017 roku możemy dziś, w promocji na Steamie kupić za niecałe 4 złote (specjalną edycję za 4,57 zł), to jednak czemu nie zagrać za darmo?

Pomimo upływu czasu oprawa graficzna tego pierwszoosobowego dramatu nie zestarzała się ani o jeden piksel. Bo to filmowa przygodówka QTE, w której dominuje styl filmów grozy klasy B i zamęczanie gracza kolejnymi przyciskami do naciśnięcia w rytm wydarzeń rozgrywających się na ekranie. Wielce dynamicznych i pełnych zagrożeń dla naszego skromnego, zwyczajnego bohatera, narażonego na stałe ataki ze strony opanowanych jakąś nagłą żądzą zabijania znajomych i nieznajomych. W telegraficznym skrócie: mamy po prostu do czynienia z przygodówką FMV QTE a la film klasy B. I to zaskakująco smacznie zrealizowaną, ze zróżnicowanymi poziomami trudności, rozwijającą się nie tylko w rytm naciskania tytułowego przycisku X…. ale i kilku innych. Niekiedy akcja nabiera bardzo dramatycznego wydźwięku, a typowe zagrywki (jak podglądanie pod prysznicem), kończą się zgoła nieoczekiwanie…. Jest i 1994 mode, który sprawia, że w nagraniach filmowych pojawiają się duże piksele. W sumie to pewien hołd dla gier wideo FMV lat 90., które przecież powstały pod wpływem pewnego przeboju z połowy lat 80. (tak, oczywiście, że chodzi Dragon’s Lair i Space Ace’a). Warto, bo razem z modułem internetowych statystyk – Press X to Not Die wypada zaskakująco dobrze na tle tych wszystkich dzisiejszych FPS-ów…

Dajcie znać ile razy udało się wam zginąć.