Dziś The Riftbreaker zaprasza nas do walki na PC, PlayStation 5, Xboxach Series X i S. Mikstura survivalu z budowaniem bazy oraz elementami RPG oczekuje na nasze ekrany (i portfele).

Misja polegająca na rozpoznaniu terenu na Galatei 37 (związana z postawieniem bazy i pogromem wśród obcych) to coś w sam raz na naszej głównej bohaterki – kapitan Ashley S. Nowak – odzianej w Mecha-Suit. Dodajmy tylko, że to misja w roli jednoosobowej, samowystarczalnej armii. Sprzedaż gry właśnie wystartowała na Steamie, GOG, Epic Game Store, sklepach PlayStation i Microsoftu. The Riftbreaker jest również dostępny dla abonentów Xbox Game Pass.

Na krańcu Drogi Mlecznej tytułowa Riftbreaker będzie miała okazję na zmianę skupić się na budowaniu bazy (docelowo umożliwiającej powrót na Ziemię), przyczynienie się do uruchomienia misji kolonizacyjnej oraz morderczych potyczek w Mecha-Suit, wspieranych przez Mr. Riggsa (tak zwie się ów kawał stali i kompozytów, przeznaczonych do przetrwania w najtrudniejszych warunkach). Właściwie nie byłoby w tym ekwipunku niczego zaskakującego, gdyby nie jedna zaleta Mr. Riggsa – umożliwia on przeskoki przez szczeliny czasoprzestrzenne. Niestety, żadna z nich nie prowadzi na Ziemię.

The Riftbreaker oferuje kilka zróżnicowanych trybów rozgrywki – w głównej kampanii fabularnej (obliczonej na kilka godzin rozgrywki) skupimy się na budowaniu baz i sprawnie działającej infrastruktury, badaniu zasobów naturalnych i form życia oraz walce z przeważającymi (przynajmniej liczebnie) przeciwnikami. Świat, do którego wkraczamy jest pełen zróżnicowanych biomów, generowanych proceduralnie.

Nieco inaczej przebiega zabawa w trybie przetrwania – przez określony czasu odpieramy ataki coraz liczniejszych wrogów, w misjach o charakterze losowym. W sandboksie możemy odetchnąć, w większym stopniu kontrolując rozgrywkę – od zasobów, przez częstotliwość pojawiania się wrogów, po zmiany w zakresie warunków pogodowych.

Osią fabularną Riftbreakera pozstaje najważniejsza misja – budowy bazy wraz z dwukierunkowym portalem łączącym Galateę z Ziemią (co pochłonie ogromne zasoby energii i zmusi nas do zbudowania całej infrastruktury, poukładanej z kopalń, rafinerii, elektrowni oraz obiektów badawczych). Nade wszystko sama planeta  Galatea 37 da się tez polubić dzięki badaniom i eksploracji – te umożliwiają dobór odpowiednich miejsc do wydobycia zasobów i dostarczania ich wprost do rafinerii. Próbki przydadzą również do prowadzenia badań nad nowymi technologiami – w tym uzbrojeniem, zabudowaniami i usprawnieniami Mr. Riggsa. Wszystko to w okolicznościach raczej niegościnnych dla potencjalnych kolonizatorów, warto więc zawczasu uzbroić nasze bazy w odpowiedni zestaw defensywnych fortyfikacji – od murów, po wieżyczki obronne. Wspomożemy się Mr. Riggsem, który także nadaje się do siania spustoszenia wśród wrogów. Dla wielbicieli streamingu – gra oferuje wbudowane opcje umożliwiające integrację z najpopularniejszymi platformami. Riftbreaker działa na autorskim silniku Exor Studio nazwanym Schmetterling 2.0 (wykorzystywany wcześniej w X-Morph: Defense i Zombie Driver).