Według doniesień, setki pracowników mogą stracić zatrudnienie.

Activision przechodzi dość poważne zmiany w ostatnich miesiącach – mówiliśmy już o cięciach kosztów w Blizzardzie, połączonych z premią dla nowego dyrektora finansowego po ogłoszonym odejściu Mike’a Morhaime, a także o rozwodzie z Bungie, które mimo milionów sprzedanych kopii nie wyciągnęło Destiny 2 na oczekiwany przez wydawcę poziom. Mimo, że Black Ops IV było jedną z najlepszych i najlepiej sprzedających się gier 2018 roku, Activision zdaje się mijać wyznaczone przez zarząd cele, co odbija się głównie na pracownikach – prezes, Bobby Kotick w 2017 roku zarobił 28,6 miliona USD i nie zapowiada się, by miał poważnie zredukować swoje zarobki.

Część cięć jest rezultatem wspomnianego pożegnania z Bungie i Destiny 2 – w konsekwencji cała obsada odpowiedzialna za wsparcie techniczne, PRowe i inne powiązane aspekty dystrybucji gry straciła zajęcie, a serwis Kotaku informuje, że choć pojawiły się pewne oferty pracy wewnątrz firmy, zdobycie tych stanowisk jest bardzo trudne. Zwolnienia mają się rozpocząć w poniedziałek albo wtorek, ale ani Activision ani Blizzard nie udzieliły do tej pory żadnego komentarza w ich kwestii. Pozostaje czekać.