Styczeń 1982 roku odmienił rzeczywistość gier komputerowych raz na zawsze. Na ówczesnym Consumer Electronic Show zaprezentowano wtedy Commodore 64 wraz z umieszczonym w jego wnętrzu scalakiem MOS Technology SID 6581, opracowanym przez Boba Yannesa (późniejszego założyciela Ensoniqa). Pierwsze reakcje przyjaciół twórcy tego wyjątkowego układu dźwiękowego były entuzjastyczne -SID okazał się dziesięciokrotnie lepszy od wszystkich układów do syntezy dźwięku dostępnych w tamtych czasach i dwudziestokrotnie lepszy niż to czego oczekiwano, według opinii Charlesa Winterblea. Faktycznie, Yannes dokonał cudu, choć udało mu się opracować układ, który wyposażono jedynie w trzy czwarte zaplanowanych opcji.

To, że SID stał się podstawą ogromnego sukcesu Commodore 64 wiemy z historii gier wideo. Nikt nie słyszał w tamtych czasach równie złożonego brzmienia dobywającego się z domowego komputera. Pokey fałszował, możliwości AY-ka dopiero poznawano. Owszem, w automatach arcade te same układy brzmiały zupełnie inaczej, jednak w kosztownych, salonowych maszynach bardzo często umieszczano parę i więcej współgrających Pokeyów (łącząc kanały mniej fałszowały).

Bez wątpienia SID wychował przynajmniej dwa pokolenia kompozytorów elektronicznych i stał się tym samym dla wielbicieli syntetycznych brzmień, czym niegdyś Amiga dla muzyków uczących sie trudnej sztuki składania sampli, czy Atari ST w zakresie kompozycji z wykorzystaniem MIDI.

Wśród wielu informacji, które w wywiadach zdradza Yannes dowiadujemy się, że oryginalna specyfikacja SID-a 6581 była bliższa jego następcy, układowi CSG 8580 (ze zmodyfikowanymi filtrami oraz poprawnie działającym łączeniem kilku oscylatorów). Trzykanałowy układ do syntezy dźwięku oferował też kilka cech, które szybko wykorzystano do odtwarzania próbek dźwięku, przetwarzania muzyki z zewnętrznego źródła, czy też zastosowania SID-a w bardziej profesjonalnym otoczeniu instrumentów muzycznych (HardSID, SID Station, MIDIBox SID – to wszystko syntezatorów zbudowanych na bazie SID-a z C64). Jednak wśród wielu faktów związanych z powstawaniem SID-a pojawia się jeszcze jedna informacja – układ ten w planach miał być wielokanałowy, jak pierwszy produkt Ensoniqa, syntezator ESQ-1. Wyobraźmy sobie umieszczoną w obudowie 8-bitowca maszynerię, która poradziłaby sobie z odtworzeniem nie trzech dźwięków jednocześnie, ale 32. Jakżeby to mogło brzmieć w grach. Ileż efektów dźwiękowych dałoby się wycisnąć w grach, mając do dyspozycji 32 niezależne kanały.

Jeszcze w czasach świetności C64 rozważano uzupełnienie 8-bitowca o dodatkowy układ dźwiękowy – to m.in. kartridże SID Symphony z dodatkowym SID-em 6582, czy amatorskie przeróbki, układające w kanapkę dwa SID-y. Dziś wielbiciele C64 pakują do swoich oldschoolowych maszynek po 2-3 SID-y, a producenci zrekonstuowanych płyt głównych (jak C64 Reloaded MK2) i klonów na FPGA (jak Ultimate64) dodają podstawki na dwa SID-y w wybranej przez użytkownika wersji. To jeszcze nie koniec, bo właściwie nic nie stoi na przeszkodzie, by C64 obsłużył jeszcze jednego SID-a podłączonego do Expansion portu. Kwestia określenia przestrzeni adresowej. Już od kilku lat możemy zaobserwować powstawanie coraz większej liczby utworów wykorzystujących po 2 i więcej SID-y. Teoretycznie demo Quad Core, uruchamiane na czterech C64 jednocześnie pokazuje, czym mógłby być SID, gdyby wyposażono go w 12 kanałów.

Nie bez powodu bank danych gromadzący utwory z C64 pęka w szwach. 50 000 muzyczek to liczba przekraczająca możliwości przeciętnego słuchacza (zakładając że jeden utwór trwa 2 minuty zajęłoby to 70 dni bez przerw). Dziś nawet nie trzeba sięgać po C64, by odsłuchać zasoby High Voltage SID Collection, wszystkie można przesłuchać za pośrednictwem serwisu DeepSID), w tym przeczytać ciekawostki o utworach, muzykach, stosowanych przez nich narzędziach i wreszcie obejrzeć zapis muzyki odgrywanej na klawiaturze syntezatora…

Cztery SID-y w jednym C64 to jeszcze do niedawna był szczyt osiągnięć 8-bitowych hackerów. W tym roku wszystko się zmieniło za sprawą The Tuneful Eight i Ultimate 64 (klon C64 na bazie FPGA, implementujący m.in. SID-a). Ultimate 64 jak się okazuje może symulować pracę nawet czterech SID-ów (tu nazywanych UltiSID-ami), dodajmy do tego parę gniazdek na płycie, w które da się wcisnąć FPGASID-y  (same w sobie pracujące w stereo, czyli udające parę SID-ów). Efekt końcowy to C64 zarządzający orkiestrą złożoną z ośmiu układów dźwiękowych. Razem 24 kanały. Coraz bliżej do oryginalnej specyfikacji SID-a. A brzmi to mniej więcej tak: