Wśród superbohaterów FPS-ów trudno zapomnieć o obrazoburczym Postal Dude z Postala. Gra studia Running With Sciossors, po niewątpliwym zamieszeniu wywołanym przez drugą cześć, na pewien czas pogrążyła się w niebycie nietrafionych pomysłów – Postala III, niedopasowanego do serii, oraz próbach zremasterowania serii od samego początku – Postal Redux z 2016 roku.

Po kilku latach względnej ciszy mamy szansę powrócić do miasteczka Paradise i znów zagłębić się w nierównym boju z rzeczywistością.

Wyraźnie Postal 4: No Regerts (z literówka w nazwie) powraca w nieodmiennie złym stylu. Na Steamie brakuje strony gry z obiecywanym w zapowiedzi wczesnym dostępem, link do strony wymienionej przy filmie na YouTube nie działa (500, Internal Server Error), a sama gra zaprezentowana w trailerze wygląda tak, jakby technologicznie utknęła na początku poprzedniej dekady. Jeśli w ten sposób Running With Scissors prowadzi kampanię marketingową nowego Postala, to… jesteśmy na dobrej drodze, a część czwarta będzie równie brzydka jak druga. Jest i obowiązkowe dla Postala załatwianie potrzeb fizjologicznych, więc podobnie jak wojna w Falloucie, tak i pewne elementy Postala są niezmienne.

A może to tylko kolejny, ponury żart Running With Scissors?

Aktualizacja: Dostęp do Early Access Postal 4 już jest – zapłacimy jedyne 65 zł. Wyszczególniona przez Running With Scissors lista zalet nowej części Postala obejmuje głos Jona St. Jona wypowiadającego kwestie Postal Dude’a (wcześniej głos Duke Nukema), opcję przechodzenia gry w trybie pacyfisty. No i… nowy Postal ma nie obsysać tak jak Postal III.

Dowiedzieliśmy się również, że Switch doczeka się portu gier Postal i Postal Redux, za które odpowiada polskie studio MD Games.