Dwudziestodwuletnia seria żyje i wciąż ma się całkiem dobrze.

Adam Isgreen, dyrektor kreatywny serii Age of Empires chwali się, że popularność legendarnych RTSów nie maleje, a w ostatnim czasie zaczęła nawet rosnąć. W czasach, gdy wielu uważa strategie czasu rzeczywistego za martwy gatunek, a wedle plotek nawet Blizzard stracił wiarę w jedną ze swoich marek – Starcrafta – i nie chce produkować kolejnej części, zapał, jaki Microsoft wykazuje do Age of Empires robi wrażenie. W drodze jest w końcu Definitywna Edycja AoE II, a firma od pewnego czasu pracuje nad AoE IV, choć nie jest jeszcze gotowa nic nam pokazać, pozytywne nastawienie jednej z najważniejszych dla tej marki osób robi wrażenie.

Isgreen przekonuje też, że całość nie może być napędzana tylko nostalgią – jego zdaniem fani szukają obecnie gier wymagających strategicznego myślenia i planowania, a zapotrzebowanie tylko rośnie.

Definitywna edycja Age of Empires II ukaże się jeszcze w tym roku z nową kampanią – The Last Khans – i trzema nowymi cywilizacjami. Dokładna data premiery nie jest jeszcze znana.