Keanu Reeves i Carrie-Anne Moss ponownie wcielą się w Neo i Trinity w czwartej części filmowej sagi, która wyreżyseruje i opatrzy własnym scenariuszem Lana Wachowski (przy wsparciu Alexandara Hemona i Davida Mitchella). Produkcją i dystrybucją filmu zajmą się Warner Bros. Pictures i Village Roadshow Pictures.

Produkcja Matrixa 4 ma ruszyć już na początku 2020 roku. W obsadzie nie ma Lawrence’a Fishburne’a, co oznacza że najbardziej charyzmatyczną postać (od pigułek) prawdopodobnie zagra ktoś inny. Lana Wachowski uznaje, że wiele pomysłów, które wspólnie ze swoją siostrą Lilly zaprezentowały w poprzednich częściach Matrixa staje się coraz bardziej aktualne po upływie 20 lat. Jednak prawdziwy powód powrotu do świata Matrixa może okazać się bardziej prozaiczny: trzy poprzednie części zarobiły 1,6 miliarda dolarów. W świecie gier Neo i Trinity mieli mniej szczęścia. Czyli powoli musimy odgrzebać z dysku wygaszacze ekranu ze spadającymi literkami i znów podążyć śladami królika wprost do głębokiej nory. Oby czwarta część nie okazała się równie wielkim rozczarowaniem jak te wszystkie rewolucje i reaktywacje.

PS I tak wolę Animatriksy.