Niepozorne, dziobiące ziarna stworzenia latające, które raczej kojarzą się nam z symbolem pokoju (na świecie, nie pomieszczenia), albo pocztą (w wersji gołębiej), tym razem mogą trafić na nasze ekrany w zupełnie innej roli. Pewnie zdarzało się wam niespodziewane zetknięcie z gołębimi substancjami, które niczym deszcz spadały na ziemię, niekiedy trafiając wprost na nasze wypielęgnowane kreacje. Tym razem (w wirtualnym świecie) może być jeszcze gorzej. Tworzony przez HakJak Studio Pigeon Simulator jest rozwinięciem prototypu gry zaprezentowanego dwa lata pod szyldem studia Bossa. Rozwijanym w sekrecie i właśnie szykującym się do zaprezentowania w formie wczesnego dostępu.

Pigeon Simulator jest wszystkim tylko nie symulatorem żywota gołębia. O nie – to raczej sandbox z zaimplementowaną fizyką, przygotowany do zabawy w gołębią rewolucję. Wszystko, o czym może pomarzyć skrzydlaty bohater, który postanowił uprzykrzyć życie dwunogim, chodzącym po uliczkach stworzeniom bez skrzydeł. Będziemy więc mogli wykradać jedzenie, miotać biologiczne pociski, poniewierać przechodniów, stosować sterydy i robić cokolwiek, na co wpadli deweloperzy. A arsenał zabaw zdaje się być nieskończony. W sumie to taki symulator prowadzenia zagłady ludzkości, w którym obcy wcielili się w gołębie. Rozwinięcie dwuwymiarowego Grand Pigeon’s Duty, o którym kiedyś wspominaliśmy.