Jest dokładnie taki, jak mogliśmy oczekiwać. Ale gra w nim Jim Carrey!

Paramount nie zbudowało zbyt dużych oczekiwań w stosunku do nadchodzącego filmu o Sonicu – wręcz przeciwnie, wszelkie dotychczasowe wycieki sugerowały, że film będzie wielkim zawodem, a tymczasem oficjalny zwiastun daje nam co najmniej jeden ciekawy castingowy wybór – Jima Carreya, który tutaj wygląda bardziej jak swoje wcielenia z lat 90., niż bardziej współczesne, często ponure role.

Doktor Robotnik i niebieski jeż zmierzą się ze sobą w listopadzie, co daje Paramount pół roku na przekonanie nas, że jest na co czekać. Po obecnej iteracji można powiedzieć, że nie jest porywająco, aczkolwiek Jim Carrey zdaje się odciągać uwagę od mocno koszmarnego projektu samego Sonica, który jednoczesnie próbuje być smukły i kulisty – w kategorii projektu postaci Paramount musi się jeszcze sporo nauczyć.